Głównym źródłem zakażenia wirusową biegunką bydła i chorobą błon śluzowych – BVD/MD są zwierzęta trwale zakażone – PI (Persistently Infected), które wydalają wirus przez całe życie we wszystkich wydalinach oraz wydzielinach.

Kontrola BVD jest równie ważna w okresie ciąży, gdyż badania wykazały, że od krów wystawionych na działanie wirusa BVD w okresie pierwszych 120 dni ciąży, rodziło się więcej cieląt PI, czyli trwałych nosicieli, podczas gdy infekcja wirusem po 120 dniu ciąży stanowi mniejsze prawdopodobieństwo urodzenia się cielęcia PI. Niemniej jednak pozostałe skutki zakażenia jak poronienia czy rodzenie martwych cieląt były obserwowane.

Do 10 milionów jednostek wirusowych może być rozsianych przez tylko jedno zwierzę PI. Zwierzęta te jednak mogą być trudne do wykrycia ze względu na brak fizycznych objawów (poród przebiega normalnie i tak samo przechodzą do fazy laktacji), a jedynym sposobem na ich identyfikację jest badanie wirusologiczne.

Brytyjskie badania wykazały również wolniejsze tempo osiągania odpowiedniej do zacielenia masy ciała przez jałowice hodowlane utrzymywane wraz ze zwierzętami PI. Jałowice te częściej również miały problemy z układem oddechowym, a wszystkie te czynniki wpływały na opóźnienie wieku pierwszego ocielenia.

Tak więc kontrola BVD w okresie ciąży jest bardzo ważnym elementem zarządzania grupą krów cielnych. Jest to związane z tym, że infekcja prowadzi nie tylko do bezpośrednich skutków takich jak: pogorszone wskaźniki rozrodu czy zamieranie płodów lub urodzenia cieląt ze statusem PI, ale również występują długoterminowe problemy zdrowotne oraz inne powikłania mogące wpłynąć na niższą opłacalność produkcji mleka.

Krowy zakażone BVD są bardziej podatne na inne choroby jak: IBR czy niedoceniana nadal paratuberkuloza, ponieważ BVD ma wpływ na ich układ immunologiczny. To dlatego również w niektórych stadach obserwowane są częste problemy z kulawiznami czy większa zapadalność na mastitis.

Szczepienia jedynie pomagają kontrolować wirusa BVD, jeśli są podawane w odpowiednim czasie np. przed pokryciem chroni ciążę i zapobiega urodzeniom cieląt PI. Nie jest to metoda niezawodna, a jedynie pozwala na stłumienie poziomu infekcji i pomaga zmniejszyć straty, a nie je całkowicie wyeliminować.

Dlatego też BVD musi być częścią planu systematycznej kontroli stada sporządzonego wraz z lekarzem weterynarii, na podstawie monitoringu mleka i próbek krwi. Kolejnym krokiem powinna być eliminacja ze stada zwierząt trwale zakażonych (PI) oraz obsługa stada w wysokich standardach bezpieczeństwa biologicznego by zapobiec wtórnemu zakażeniu.

Mimo, iż wielu hodowców bydła zdaje sobie sprawę z zagrożeń które niesie BVD, to jest jeszcze wiele zamieszania wokół faktów, a niektórzy uważają że regularne szczepienia oznaczają uwolnienie stada od tej choroby. Nic bardziej mylnego, dlatego też tak ważne jest by skonsultować (z lekarzem weterynarii) identyfikację stada pod kątem BVD i opracować plan działania jeśli stado jest wolne od choroby lub jakie działania podjąć by je uwolnić jeśli jest zakażone. Podobał się artykuł? Podziel się!