Eksport po cenach dumpingowych jest zgubny dla dwóch stron – pozbawia dochodu rolników zarówno z kraju eksportującego jak i docelowego – twierdzą szwajcarscy producenci.

Od pewnego czasu na rynku mleczarskim w Szwajcarii istnieje tzw. oczyszczanie rynku –  nadwyżki eksportowane są do innych krajów po cenach dumpingowych – mówią. 

Dotyczy to po pierwsze eksportu nadwyżek masła do krajów spoza UE jak również nadwyżek niskotłuszczowego sera i tłuszczu masłowego przeznaczonych dla przemysłu w obrębie wspólnoty. Za litr mleka z kategorii C (przeznaczonego na zewnętrzne rynki) producenci w Szwajcarii otrzymują cenę  19 centów (0,86 PLN).

Szwajcarscy producenci mleka podjęli protest przeciwko takim cenom, a w kampanii podkreślali przede wszystkim konieczność utworzenia systemu kontroli ilości wprowadzanego mleka i produktów mlecznych na rynek, aby uniknąć nadwyżek, które szacuje się na 200 milionów litrów rocznie. Jak podkreślają, wielkość produkcji musi być dostosowana do aktualnego zapotrzebowania na rynku, co rozwiązałoby problem nadwyżek a tym samym presji cenowej wywieranej na szwajcarskich producentów. Według nich polepszyłoby to także sytuację producentów z innych krajów, którzy również osiągają niższe ceny ze względu na tanie produkty importowane ze Szwajcarii. Stabilizacja cen sprzyjałaby także rozwojowi gospodarstw, a wyższe przychody pozwalałyby na co nowe inwestycje.

Podobał się artykuł? Podziel się!