O tym, że krowy są stworzone do jedzenia trawy na pastwisku, wiedzą nawet dzieci z miast. Jednak w ostatnich latach w sztuce żywienia wysokowydajnych krów mlecznych zaszły diametralne zmiany. Zielonka pastwiskowa jest coraz częściej pomijanym składnikiem diety mlecznic. Jedną z przyczyn tego stanu jest wzrost wielkości poszczególnych stad. Nakład pracy niezbędny do wypuszczenia i przyprowadzenia z powrotem, dla przykładu 150 krów, nie jest współmierny z oszczędnościami wynikającymi z wypasu. Stada takiej wielkości są zwykle podzielone na grupy produkcyjne, co zwiększałoby pracochłonność takiej formy żywienia.

Drugim powodem niestosowania wypasu pastwiskowego są znaczne odległości dzielące pastwiska od obór. Przeganianie stada ponad 2-3 km jest męczące dla zwierząt i obsługi. Dodatkowymi przeszkodami są trasy szybkiego ruchu lub zwykłe, nawet gminne drogi. Z roku na rok przybywa samochodów i przez to zwiększa się ryzyko wypadków z udziałem krów.

Dwie powyższe przyczyny są nie do przeskoczenia lub naprawa sytuacji w ich przypadku wiąże się z dużymi kosztami. Ostatnim powodem zmian w żywieniu bydła jest opinia, że żywienie wysokowydajnych krów na pastwisku jest niepraktyczne. O niskiej efektywności wypasu możemy przeczytać w publikacjach niektórych autorów oraz niekiedy usłyszeć od doradców żywieniowych. Wiąże się to z twierdzeniem, że ruń pastwiskowa jest trudna w zbilansowaniu w dawce. Także pobranie suchej masy na pastwisku miałoby być ograniczone.

REKORDOWA WYDAJNOŚĆ I PASTWISKO

Przykłady wielu gospodarstw w Irlandii czy Nowej Zelandii pokazują, że może być inaczej. Ale nie musimy szukać tak daleko. Także w Polsce jest wiele gospodarstw, w których mlecznice pasą się na pastwiskach, klasując się równocześnie na podiach pod względem wydajności. Jednym ze znakomitych przykładów takiego stanu rzeczy jest gospodarstwo należące do Tadeusza i Sabiny Jaroszków z Adamowa k. Elbląga.

Artykuł pochodzi z nr 11.2014 Farmera. Zobacz więcej materiałów z aktualnego numeru --->aktualny numer--->prenumerata

Podobał się artykuł? Podziel się!