Przez ostatnie dwa lata polskie postulaty interwencji na rynku wieprzowiny nie spotykały się ze zrozumieniem Brukseli. Powód odmowy zawsze był taki sam te „problemy nie występują w innych krajach Unii”. Teraz sytuacja się zmieniła. Kryzys dotknął większość państw Wspólnoty.

Komisja Europejska wprowadziła najpierw dopłaty do prywatnego przechowalnictwa potem subwencje eksportowe. Niestety to nie wiele zmieniło. Ceny skupu wciąż są niskie. Unijne organizacje rolnicze skupione w COPA-COGECA zaapelowały podczas piątkowych obrad, aby zwiększyć zakres interwencji.

Marian Sikora – FBZPR: my domagamy się dwóch rzeczy. Dopłat do eksportu, bo tylko przez wysłanie półtusz na rynki trzecie uregulujemy rynek, oraz zgody na skup interwencyjny na potrzeby rezerw.

Takie podejście popierają największe kraje Wspólnoty, które również cierpią z powodu niskich cen skupu trzody chlewnej.

Andrzej Babuchowski – Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE: Polska jak i inne kraje unijne, takie jak Francja i Niemcy, domagają się rozszerzenia interwencji na rynek unijny i rozszerzenia dopłat do eksportu.

Największe szanse na realizację na postulat zwiększenia dopłat do eksportu. Szansę na interwencyjny skup są raczej niewielkie, gdyż we Wspólnocie takich mechanizmów obrony dochód rolników nie stosuje się.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner