PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Świnie i opasy w jednym gospodarstwie

Świnie i opasy w jednym gospodarstwie Nowoczesne systemy utrzymywania zwierząt umożliwiają ograniczenie do minimum pracy ręcznej, co pozwala na obsługę dużego gospodarstwa praktycznie przez jedną osobę.

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 06-09-2015 06:59

Tagi:

Nowoczesne systemy utrzymywania zwierząt umożliwiają ograniczenie do minimum pracy ręcznej, co pozwala na obsługę dużego gospodarstwa praktycznie przez jedną osobę.



Możliwości nowoczesnych systemów poznaliśmy, odwiedzając Grzegorza Jagodzińskiego z woj. łódzkiego, który zdecydował się na wprowadzenie w swoim gospodarstwie systemu automatycznego zadawania paszy firmy Pellon.

Hodowca utrzymuje ok. 160 sztuk bydła opasowego. Poza tym w gospodarstwie prowadzony jest również chów świń w systemie żywienia na mokro.

BUDYNEK SKROJONY NA MIARĘ

Podczas budowy nowej bukaciarni czy modernizacji już istniejącej należy dobrze zastanowić się nad wyborem odpowiedniego systemu żywienia. Pan Grzegorz od samego początku zdecydowany był na system automatycznego zadawania paszy TMR (ang. total mixed ration), który zaoferowała mu firma Pellon. Bukaciarnia budowana była właśnie z myślą o instalacji tego systemu. Budynek murowany o wymiarach 10 x 72 m przykryty jest płytą falistą ze świetlikiem kalenicowym, który spełnia jednocześnie rolę wentylacji. Obiekt nie ma izolacji termicznej, jednak dobrze dopasowana obsada zwierząt zapewnia odpowiednie dogrzewanie budynku, co uniemożliwia zamarzanie wody w poidłach. Charakterystyczną cechą obiektu jest dość wąski stół paszowy (o szerokości 2 m), co w normalnej oborze nie pozwoliłoby na wykorzystanie kołowego wozu paszowego. Jednak dzięki temu szerokość budynku jest stosunkowo niewielka, bo wynosi zaledwie 10 m, co w dużym stopniu ograniczyło koszty budowy.

MINIMALIZACJA PRACY

Niska opłacalność, jaka towarzyszy w ostatnim czasie produkcji zwierzęcej, wymaga utrzymywania coraz większej liczby zwierząt, aby uzyskać efekt skali. Tylko wtedy można utrzymać opłacalność na przyzwoitym poziomie. Aby uzyskać taki efekt, trzeba jednak na starcie zainwestować niemałe środki, a taką decyzję przy obecnej koniunkturze podejmuje niewielu rolników. Pan Grzegorz zdecydował się na taki krok, co wymagało sporo odwagi. W przypadku takich inwestycji istnieje zawsze ryzyko związane z niepewnością, jaka będzie sytuacja za dwa lata, bo niemal tyle trzeba czekać na pierwsze zyski. Właściciel wybrał jednak taki system żywienia i utrzymania zwierząt ze względu na niską pracochłonność, dzięki czemu może również zajmować się produkcją trzody chlewnej, a także produkcją roślinną. Oprócz systemu automatycznego zadawania paszy o niskich nakładach pracy decyduje również bezściołowy system utrzymania zwierząt. Prawie cała powierzchnia, jaką zajmują zwierzęta, składa się z rusztów betonowych, co pozwala unikąć obowiązku codziennego zaścielania kojców. Wyjątek stanowi najmłodsza grupa zwierząt - cielęta, które utrzymywane są na ściółce, po czym również trafiają na ruszty.

Opasy chowane są maksymalnie do wieku 24 miesięcy. W przeważającej ilości są to krzyżówki towarowe, które w zależności od rasy uzyskują masę końcową w przedziale 700-900 kg. Obecnie na stanie znajduje się ok. 160 sztuk. Obsada jest stale powiększana. Średnio co miesiąc dokupowanych jest ok. 17 byczków, a docelowo w bukaciarni ma być utrzymywanych 200 sztuk.

PRECYZYJNY ŻYWIENIOWIEC

Robot TMR jest solidnym pracownikiem, który na czas wykonuje powierzone zadanie i co ważne, nie myli się przy tym. System w gospodarstwie pana Grzegorza zaprogramowany jest na żywienie 3 grup zwierząt w zależności od masy ciała (1. grupa - 220 kg, 2. grupa - 450 kg, 3. grupa - 600 kg). Każda grupa zwierząt jest żywiona 3 razy w ciągu dnia. Dawka składa się tu z 4 komponentów: pasz treściwych, ziemniaków, kiszonki z żyta oraz kiszonki z kukurydzy. Możliwości robota są jednak znacznie większe. Opcjonalnie możemy zaprogramować 16 różnych receptur składających się maksymalnie z 24 komponentów, a system można ustawić aż na 180 czasów karmienia w ciągu jednego dnia. System posiada funkcję elastycznego mapowania trasy, co umożliwia zoptymalizowanie drogi przejazdu po okręgu i zarządzanie nielimitowaną liczbą rozgałęzień. Dodatkowo istnieje rozwiązanie do sterowania zewnętrznym wyposażeniem, takim jak: drzwi, zasuwy itp. Jak więc widać, możliwości robota są dość szerokie, co pozwala na dobrą organizację pracy, z której w dużym stopniu człowiek jest zwolniony.

Obsługa żywienia w tym gospodarstwie ogranicza się do napełnienia średnio co 2 dni zasobników z paszami, z których robot czerpie porcje do wymieszania gotowej dawki TMR.

System funkcjonuje w gospodarstwie od 2 lat i działa bez większych zarzutów. Pan Grzegorz zadowolony jest zarówno z samego systemu, jak również z obsługi prowadzonej prze firmę. Gdy z urządzeniami dzieje się coś niepokojącego, szybko pojawia się serwis, który usuwa ewentualną usterkę, ale co ważne, udziela też praktycznych wskazówek i doradza na bieżąco, nie pozostawiając rolnika samego z problemem.

AUTOMATYKA RÓWNIEŻ PRZY ŚWINIACH

Decyzja o zautomatyzowaniu produkcji dotyczyła również gałęzi produkcji świń prowadzonej w gospodarstwie. Jeszcze ojciec pana Grzegorza prowadził chów świń. Wtedy, podobnie jak i teraz, świnie były żywione w systemie na mokro. Jednak ówczesna technologia i skala produkcji były zupełnie inne. Przełomowy moment stanowiła decyzja o podjęciu zwiększenia skali produkcji. W 2007 r. został uruchomiony nowy budynek - chlewnia na 2 tys. tuczników. Obiekt był nowo stawiany, zaprojektowany właśnie pod ten system żywienia. Koszt instalacji płynnego żywienia wynosił wówczas ok. 500 tys. zł. Tylko ta instalacja została sfinansowana z kredytu preferencyjnego, resztę inwestycji gospodarz pokrył ze środków własnych. W pierwotnych założeniach nowa produkcja miała być prowadzona w tradycyjnym systemie żywienia, czyli paszami suchymi. Mimo wszystko przeważyła oszczędność żywienia, jak również większa elastyczność w doborze przy zadawaniu płynnej paszy. Systemy żywienia na mokro tam, gdzie gospodarstwo ma stały dostęp do produktów ubocznych pochodzenia rolno-spożywczego, zawsze gwarantuje niższe koszty żywienia. W zależności od sytuacji na rynku, skali produkcji, rodzaju dobranych komponentów paszowych czy też statusu zdrowotnego stada firmy oferujące takie rozwiązania do chlewni szacują, że oszczędność podczas całego okresu tuczu świń może sięgnąć nawet 50 zł/szt. Jednak dzisiaj przy obecnej sytuacji cenowej trudno mówić o profitach płynących z tuczu świń. Bardziej liczy się to, jak przetrwać przy cenach żywca poniżej 4 zł. Bez względu na zastosowany system żywienia świń przy takim poziomie cen w skupach trudno uznać produkcję za rentowną.

Mimo tego, jak ocenia gospodarz, ten system zapewnia nieco większą stabilność przy zamykaniu rachunku ekonomicznego, a prowadzenie żywienia tego typu pozwala na większą elastyczność w prowadzeniu produkcji pod względem zastosowania, tańszych komponentów paszowych oraz większą odporność na nagłe spadki cen na rynku żywca.

WAŻNA SKALA PRODUKCJI

Z gospodarstwa co miesiąc jest sprzedawana partia ok. 400 tuczników, czyli dwa transporty do ubojni. Przy takiej wielkości sprzedaży każdy producent ma lepszą możliwość negocjacji z zakładami mięsnymi. Większa partia wyrównanych tuczników ze stałymi dostawami to bardzo dobra partia handlowa, a taki producent jest zawsze dobrym kontrahentem dla zakładu mięsnego. Mimo tego pan Grzegorz nie utrzymuje stałej współpracy z żadnym zakładem mięsnym, a przed każdą sprzedażą decyduje stara zasada, czyli kto da więcej. Producent kupuje prosięta o masie ciała ok. 28 kg od krajowego producenta świń. Tucz trwa ok. 100 dni, do masy ubojowej 115-120 kg. Oznacza to, że średnie dobowe przyrosty zwierząt nie spadają poniżej 900 g/dobę. Jak widać, taki wynik jest możliwy nawet z zastosowaniem produktów ubocznych. W przypadku tego gospodarstwa głównym komponentem wykorzystywanym z produkcji spożywczej jest serwatka, dzięki której nie ma już konieczności dodawania wody do przygotowywanej zupy paszowej. Koszt zakupu serwatki wynosi 10 zł/1000 l. Oprócz tego z przemysłu piekarniczego udało się zapewnić dostawy odpadów ciasta i bułek za cenę 300 zł/t. Na razie gospodarz nie zamierza powiększać bazy produktów paszowych. Bazą w komponentach stałych paszy jest kiszone ziarno kukurydzy, a 600 t wystarcza na zaopatrzenie rocznej produkcji tuczników.

CZY OBAWIAĆ SIĘ ŻYWIENIA NA MOKRO BEZ PŁUKANIA?

System żywienia na mokro firmy Pellon wykorzystywany w tym gospodarstwie bazuje na stałej fermentacji mlekowej przygotowywanej zupy paszowej. Inne systemy żywienia na mokro co

raz częściej wykorzystują systemy czyszczenia instalacji nie tylko ze względu na zachowanie higieny, lecz także na wykorzystanie wszystkich resztek paszy pozostających w instalacji. Układ sporządzania i zadawania paszy jest zamknięty, tzn. bez żadnego dodatkowego płukania systemu - rury paszociągu ani zbiornik mieszalnika nie są czyszczone. Niektórzy rolnicy obawiają się takiego przygotowywania paszy. Podstawową wątpliwością jest to, czy w okresie letnim, przy wysokich temperaturach pasza nie będzie się psuła, co wpłynęłoby negatywnie na wyniki tuczu? Aby rozwiać wątpliwości, trzeba zacząć wyjaśnienia od początku: w systemie żywienia na mokro z fermentacją mlekową karmienie świń jest poprzedzone najpierw mieszaniem suchych składników w mieszalniku. To właśnie od momentu dołączenia do składników suchych wody lub komponentów płynnych, jak serwatka, zaczyna się fermentacja, czyli proces namnażania bakterii mlekowych i jednocześnie zakwaszania paszy. W zależności od ustawienia systemu i częstości zadawania paszy fermentacja może trwać nawet godzinę. Z jednej strony ten rodzaj przygotowania paszy pozwala na nadtrawienie niektórych składników paszy, co zwiększa ich przyswajalność w przewodzie pokarmowym zwierzęcia. Z drugiej strony, zadawanie tego rodzaju paszy wpływa na lepsze wykorzystanie paszy w całym tuczu. Kolejną zaletą jest fakt, że kwas mlekowy, który zakwasza paszę, skutecznie ogranicza namnażanie się drożdży i bakterii gnilnych, to konserwuje paszę, a pośrednio niższe pH paszy korzystnie wpływa na zdrowotność zwierząt. Dlatego tak ważne jest, aby na początku uruchamiania instalacji zaszczepiona dobroczynna kultura bakterii była w niej obecna przez cały czas. Dodatek jogurtu naturalnego może przyspieszyć namnażanie bakterii na początku rozruchu paszociągu. Populacja bakterii mlekowych powinna osiągnąć poziom nasycenia w ciągu 6-7 tygodni, od tej pory ich ilość pozostanie stała. Poziom optymalnej ilości bakterii w paszy jest widoczny po jogurtowej konsystencji paszy i świeżym, lekko kwaśnym zapachu. Pan Grzegorz zauważa jednak, że przez lata użytkowania instalacji nigdy nie było problemu z jakością przygotowywanej paszy. - Pasza nigdy nie popsuła się w instalacji, nawet w czasie upałów. Teraz dodajemy bułki i ciasto drożdżowe i to również nie wpłynęło na pogorszenie jakości paszy ani na wyniki tuczu. Dla pewności często sprawdzam pH paszy papierkiem lakmusowym w korycie. Zawsze mieści się w przedziale 4-4,4, co oznacza, że pasza trzyma parametry - wyjaśnia producent.

Warto pamiętać, że w przypadku wysokobiałkowych pasz suchych stosowanych w żywieniu świń sporym zagrożeniem jest wzrost pH paszy, co może zaburzać homeostazę mikroflory przewodu pokarmowego i wspierać namnażanie się drobnoustrojów chorobotwórczych. Niższe pH paszy zawsze wpływa korzystnie na lepsze działanie pepsyn, wzmacnia rozwój pozytywnej mikroflory, poprawia strawność białka, stymuluje sekrecję enzymów trzustkowych oraz odbudowę kosmków jelitowych, pozytywnie wpływa na ogólną zdrowotność zwierząt, a także zwiększa wykorzystanie paszy i poprawia jej smakowitość.

W przypadku gospodarstwa pana Grzegorza łatwo można się przekonać, że automatyka żywienia zarówno świń, jak i bydła opasowego usprawnia codzienną pracę, pozwala zaoszczędzić czas pracy i obniżyć koszty samego żywienia. Oczywiście, korzyści z automatyki byłyby jeszcze wyższe, gdyby ceny skupu bardziej sprzyjały rolnikom zajmującym się produkcją zwierzęcą.

Artykuł pochodzi z nr 8/2015 Farmera.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.198.173
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!