Zdecydowana większość hodowców krów mlecznych decyduje się na budowę obór wolnostanowiskowych z bezściółkowym systemem utrzymania krów. Decyzje te oparte są o wiele argumentów, a jednym z nich jest również możliwość automatyzacji prac w oborze. W Polsce istnieje już wiele w pełni zautomatyzowanych obór, które wymagają bezściółkowego utrzymania.

Pierwszym urządzeniem kojarzącym się z automatyzacją pracy w oborze jest robot udojowy, lecz automatyzacja nie jest to jedynie aspekt doju zrobotyzowanego, ale również utrzymania czystości posadzek szczelinowych. W opinii użytkowników robotów do ich czyszczenia czystość posadzki ma duże znaczenie dla komfortu krów i pewności ich poruszania się po korytarzach (w tym manifestacji rui), a także dla zdrowotności wymion oraz nóg i racic.

Dzięki stałemu czyszczeniu tych posadzek krowy w mniejszym stopniu narażone są na urazy mechaniczne. Wykorzystanie do tego celu robota jest również oszczędnością czasu, gdyż wykorzystując do tego celu pracę człowieka – musiałby to robić cały dzień – tłumaczy Hodowca z Podlasia.

Na rynku działają firmy zaopatrujące gospodarstwa mleczne w tego typu urządzenia. Ich praca polega na okresowym przejeździe przez szczelinowe posadzki – ruszta i przepchnięciu odchodów przez szczeliny. Podobał się artykuł? Podziel się!