Do rozwoju oprócz braku limitów produkcyjnych potrzebny jest jeszcze jeden istotny, a wręcz decydujący czynnik - opłacalność. A z tym w ostatnim czasie jest coraz gorzej. Planowany wzrost produkcji może nastąpić w mniejszym stopniu, niż wcześniej zakładano. Prognozy na temat gwałtownego wzrostu produkcji wysnuwano w okresie, kiedy ceny mleka były jeszcze zadowalające. Jednak cały ubiegły rok charakteryzował się comiesięcznym spadkiem cen skupu mleka, a co za tym idzie - pogorszeniem rentowności.

A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE

Zapowiadane już od kilku lat zniesienie kwot mlecznych miało być złotym środkiem na wszystkie problemy, jakie nękają branżę mleczarską. Tak się jednak nie stało. Zarówno obecność, jak i brak kwot mlecznych nie były w stanie utrzymać cen mleka na zadowalającym poziomie. Oliwy do ognia dodatkowo dolały w ostatnim czasie zachodnie sieci handlowe, które tuż po zniesieniu kwot mlecznych zażądały od swoich dostawców natychmiastowej obniżki cen produktów mleczarskich o 15-20 proc. W niedługim czasie zaczęły napływać z terenu informacje o planowanych obniżkach cen skupu mleka o co najmniej 5-10 gr za litr.

Dodatkowym zaskoczeniem okazał się fakt rozsyłania przez niektóre mleczarnie SMS-ów z informacją o dodatkowych obniżkach w przypadku znacznego zwiększenia produkcji, a także o znaczących potrąceniach w przypadku przekroczenia norm jakościowych surowca. Zatem oficjalnie kwoty mleczne nie obowiązują, ale czy tak jest w rzeczywistości? Krótko mówiąc: powtarza się stary scenariusz, że najłatwiej zaoszczędzić na rolniku, bo mleko i tak musi sprzedać. Tylko pytanie, ile takich obniżek rolnik jeszcze wytrzyma?

JESZCZE TE KARY…

Dodatkowym gwoździem do trumny są kary za przekroczenie kwot mlecznych, nazwane dyplomatycznie "opłatą wyrównawczą za przekroczenie limitów produkcyjnych". W ubiegłym roku kwoty mleczne przekroczyło 55,7 tys. producentów, w tym roku liczba ta będzie znacznie wyższa.

Pełne dane dotyczące przekroczenia kwoty krajowej oraz przez poszczególne gospodarstwa będą znane dopiero w połowie sierpnia, a decyzje o naliczeniu kar - do połowy września 2015 roku. Agencja Rynku Rolnego nie podała jeszcze ostatecznej stawki opłaty wyrównawczej. Jednak nieoficjalne dane mówią o karze w wysokości 90 groszy za kilogram wyprodukowany ponad posiadany limit.