W Stadninie Koni w Dobrzyniewie utrzymywane jest stado 870 krów mlecznych o średniej wydajności 11,1 tys. litrów. Docelowo w najbliższym czasie stado ma zostać powiększone do 1150 sztuk. Jednak okres do przeprowadzania inwestycji jest na chwilę obecną dość niekorzystny.

- Sytuacja jest tragiczna, co obrazuje spadek ceny mleka w porównaniu z ubiegłym rokiem o ok. 36 proc. Jest to dla nas ogromna strata, gdyż dziennie odstawiamy ok. 29 tys. litrów mleka. Najbardziej mnie zastanawia, dlaczego w markecie, który stawia określone warunki przetwórcom, nie obserwuje się spadku cen tych produktów, które powinny być również proporcjonalnie obniżone.

W odniesieniu do kwotowania Felicjan Pikulik uważa, że bezpieczniejsza była sytuacja, kiedy obowiązywały limity, które dawały gwarancję zbytu dla mleczarni, a także dla producenta. Tym bardziej że w przypadku problemów ze zbytem mleczarnie prawdopodobnie i tak stosować będą swoje wewnętrzne kwotowanie.

Według prezesa SK w Dobrzyniewie, aby poprawić sytuację, trzeba nieustannie rozmawiać. A w to powinny zaangażować się wszystkie podmioty, począwszy od władz nadrzędnych, ministerialnych, jak i federacyjnych aż po producentów mleka. Uważam, że powinno się również wprowadzić maksymalne marże, aż rynek się ustabilizuje, wówczas nikt nie miałby do nikogo pretensji, że na zniesieniu kwot ktoś zarabia krocie kosztem kogoś innego.