Podczas szkoleń hodowcy krów są informowani o najnowszych wytycznych dotyczących warunków, w jakich mają żyć ich zwierzęta. - Nie wszyscy zdają sobie sprawę np. z tego, że na pastwiskach powinny być ustawione zadaszenia czy wiaty, pod którymi zwierzęta mogą się schronić w razie deszczu czy ostrego słońca - powiedział Jerzy Bancewicz, jeden z doradców prowadzący tego rodzaju szkolenia.

Doradcy informują też rolników m.in. o przestrzeni, jaką zwierzęta powinny mieć w oborach, o konieczności wentylowania i czyszczenia tych pomieszczeń.

Szkolenia wiążą się z szeregiem zasad, które muszą spełniać rolnicy pobierający unijne dopłaty. W przypadku odstępstw od tych zasad, rolnik może stracić część dopłat, w a szczególnych wypadkach (np. gdy nieprawidłowości będą poważne i stwierdzane kilka lat z rzędu) wypłata środków może zostać zupełnie wstrzymana.

Tak zwane zasady wzajemnej zgodności obejmują 3 obszary dotyczące: identyfikacji i rejestracji zwierząt (obowiązują polskich rolników od 2009 roku), zdrowia zwierząt (od 2011 roku) i tzw. dobrostanu zwierząt (wytyczne wejdą w życie od 2013 roku).

Hodowla krów w woj. warmińsko-mazurskim jest bardzo popularna. Bancewicz powiedział, że wielu gospodarzy ma zmodernizowane, bardzo nowoczesne obory, a jakość produkowanego mleka przewyższa produkcję w zachodniej Europie. Średnio hodowcy krów w regionie mają po 100 sztuk bydła.

Podobał się artykuł? Podziel się!