Potwierdzanie ciąży powinno być wpisane w rutynową obsługę zwierząt, ponieważ dotyka problemu podstawowego dla produkcji mleka i hodowli bydła. Bez ciąży i wycielenia samica nie wejdzie w laktację, nie uzyskamy od niej również potomstwa niezbędnego przy prowadzeniu pracy hodowlanej. Pamiętajmy, że problemy z rozrodem są stawiane w czołówce przyczyn brakowania krów. Jak twierdzą eksperci w zakresie rozrodu bydła, wielu z tych przypadków można by uniknąć, gdyby w porę stwierdzić brak ciąży oraz zdiagnozować i podjąć leczenie patologii mające wpływ na taki stan.

WAŻNE SZYBKIE ZAPRZECZENIE

Stwierdzenie, że krowa jest cielna, pozwala hodowcy odetchnąć z ulgą, ale w takim przypadku nie można nie docenić metod pozwalających na wczesną diagnozę. "Skoro krowa jest cielna, to nie ma się czym przejmować, ważne, aby potwierdzić ciążę przed planowanym zasuszeniem" - pomyśli wielu hodowców. Musimy jednak pamiętać, jak ważne jest stwierdzenie braku ciąży. Im wcześniej zdiagnozujemy, że samica się nie zacieliła, i stwierdzimy, że odpowiadają za to np. nieprawidłowości w funkcjonowaniu jajników, tym szybciej możemy działać. Dzięki temu wcześniej rozpoczynamy leczenie.

Metodą tanią i stosunkową szybką jest badanie palpacyjne. Doświadczony lekarz weterynarii jest w stanie potwierdzić 6-tygodniową ciążę u wieloródek i ok. 5-tygodniową u jałowic. Niestety, metoda ta nie daje 100 proc. pewności, więc badanie powinno być powtórzone po kilku tygodniach. Minusem tej metody w porównaniu do badania USG jest również fakt, że w czasie badania palpacyjnego nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy ewentualnie wykryta podczas badania nieprawidłowość w budowie jajników to cysta czy może torbiel.

Obecnie najskuteczniejszym oraz najszybszym sposobem potwierdzania cielności jest metoda wykorzystująca aparaty USG. Zdaniem praktyków jest ona szybsza od badania palpacyjnego, stosunkowo tania (zwykle jednostkowy zabieg to koszt 10-20 zł) oraz wyjątkowo dokładna. Zaletą jest również możliwość przeprowadzania badania przez lekarzy niemających dużego doświadczenia. Obraz z aparatu USG jest bowiem dość łatwy w analizie.

Na obrazie uzyskiwanym w czasie badania aparatem USG widoczny jest zarys jamy ciała zwierzęcia w odcieniach szarości. Różne odcienie w przypadku poszczególnych tkanek są spowodowane różną ich spoistością, a przez to zdolnością do odbijania fal ultradźwiękowych emitowanych przez urządzenia. Podczas badania obraz można "zamrozić", co pozwala na dokładną analizę.