Koszty ponoszone na odchów cieląt zwracać się zaczną dopiero w momencie pierwszego ocielenia i rozpoczęcia produkcji mleka – jest to zatem długi okres gdzie trzeba inwestować w te zwierzęta.

Co do systemów utrzymania cieląt to wiele jest rozwiązań zarówno na świecie jak i w naszym kraju. Systemy te są jednak modyfikowane przez naszych rolników, którzy dostosowują je do swoich warunków – również finansowych możliwości.

Cielęta nie potrzebują wiele miejsca, ważne jest jednak by nie zabrakło im suchej słomy, a także by były utrzymywane w budynkach dobrze wentylowanych. U rolników posiadających mniej liczne stada można spotkać zamienniki tzw. igloo w postaci przerobionych zbiorników plastykowych o pojemności 1000 litrów, a także inne jeszcze tańsze rozwiązania.

W przypadku, gdy cielęta są utrzymywane pod przewiewnymi wiatami lub w zaadaptowanych do ich utrzymania starszych stodołach pojedyncze kojce indywidualne można skonstruować z palet. W każdym gospodarstwie zbywa takiego materiału i można dać im dodatkowe wykorzystanie (poza choćby transportem nawozów sztucznych). Z czterech palet można zbudować pojedynczy kojec dla cieląt (zdjęcie). Oczywiście jest to rozwiązanie, które znajdzie zastosowanie przy utrzymaniu najmłodszych cieląt – tuż po urodzeniu, aż do odsadzenia, czyli zaprzestania odpajania mlekiem lub preparatem mlekozastępczym.

Koszt skonstruowania takiego kojca jest wręcz znikomy. Paletę można ewentualnie sprzedać, a jej koszt to zaledwie 3 zł. Tak więc 12 zł plus kilka minut pracy należy poświęcić na tak proste i funkcjonalne rozwiązanie.   

Pomysłowość hodowców bydła nie zna granic i jak wielu jest ich w Polsce tak u każdego można podpatrzeć ciekawe rozwiązanie. Przede wszystkim celem nadrzędnym „wynalazków” rolników jest uzyskanie funkcjonalnych i prostych w obsłudze rozwiązań, które ułatwią codzienną pracę w gospodarstwie.