Potrzeby energetyczne krów mlecznych w znacznym stopniu pokrywane są kiszonką z kukurydzy. Jej udział w dawce jest znaczący w większości gospodarstw utrzymujących krowy mleczne. Oprócz solidnej dawki energii, pasza jaką jest kiszonka z kukurydzy dostarcza również włókna – jednak lepszym jest poszukiwanie w niej wysokiej koncentracji energii aniżeli włókna efektywnego fizycznie, czyli nadającego struktury paszy.

Podniesienie zawartości energii w kiszonce z kukurydzy powinno być celem nadrzędnym hodowców, w stadach których znajdują się wysoko wydajne sztuki. Jednak trudno jest w znacznej mierze zwiększyć udział kiszonki z kukurydzy w dawce (wraz z rosnącymi potrzebami krów), ze względu na ryzyko utraty struktury fizycznej i zakwaszenie środowiska żwacza. W takim przypadku, czyli w dawce dla krów o bardzo wysokich potrzebach energetycznych = wysoka wydajność, początek laktacji, dawka powinna być wzbogacona o inne pasze niosące za sobą łatwo dostępną energię.

Dodatkiem, który podawany jest w nieznacznych ilościach, a wystarczająco podnoszącym kaloryczność dawki jest tłuszcz chroniony. Jest to dodatek do paszy, który całkowicie „omija” żwacz i bezpośrednio trafia do jelita cienkiego, gdzie jest wchłaniany. Suplementacja dawki pokarmowej dla krów mlecznych w różnego rodzaju tłuszcze jest poruszana w wielu publikacjach. W każdej jednak można znaleźć minusy tego rozwiązania mówiące o niekorzystnym wpływie stosowania tłuszczu niechronionego w żywieniu bydła – prowadzące do zaburzenia funkcjonowania mikroflory żwacza i pogorszeniu parametrów produkcyjnych w stadzie.

To właśnie te problemy wymusiły stworzenie tłuszczu chronionego (by-pass fat). Stosowanie tego preparatu nie tylko nie wpłynie negatywnie na funkcjonowanie mikroflory żwacza (głównie bakterii celulolitycznych), ale wpływa na poprawę efektywności wykorzystania energii, tym samym może przyczynić się do wzrostu wytrwałości laktacji i wydajności mlecznej krów (złagodzenie ujemnego bilansu energii). Badania wykazały, że korzystnym poprawom ulegają również parametry składu chemicznego mleka (zawartość tłuszczu w mleku) jak i wskaźniki rozrodu – co jest związane z korzystnym wpływem tłuszczu chronionego na gospodarkę hormonalną.

Tłuszcz chroniony jest jednak tylko dodatkiem do podstawowej dawki paszowej. Powinien być zatem wprowadzany do niej stopniowo i w niewielkich ilościach. Generalnym zaleceniem co do stosowania tłuszczu w żywieniu krów mlecznych jest nie przekraczanie poziomu 5 proc. suchej masy dawki. Jednak tłuszcz chroniony powinien być podawany w ilościach nie przekraczających 800 g na sztukę dziennie – dla krów o wybitnie wysokiej wydajności.

Tłuszcz chroniony jest dodatkiem bardzo kosztownym, stąd również stosowanie się do niskiej suplementacji dawki w ten dodatek i jedynie dla wybranych sztuk w stadzie, znajduje również uzasadnienie ekonomiczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!