W trudnym położeniu są rolnicy produkujący mleko w całej Unii Europejskiej. Niskie ceny utrzymują się już od kilkunastu miesięcy, a nic nie zapowiada, aby sytuacja w najbliższym czasie uległa znacznej poprawie.

- Sytuacja europejskich producentów jest bardzo trudna, wielu z nich boryka się z brakiem płynności finansowej i dlatego przy tak niskiej cenie mleka oraz kredytach poniesionych na inwestycje, próbują utrzymać dochody zwiększając produkcję mleka. Prognozy krótko i średnioterminowe niestety nie są korzystne. Pokazują, że jeszcze przez kilka miesięcy ceny mleka będą utrzymywać się na dotychczasowym poziomie albo będą się delikatnie wahać. Według danych KE dopiero pod koniec drugiej połowy roku można spodziewać się poprawy - mówi Dorota Śmigielska, analityk rynku mleka z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Niska cena oraz braki w bazie paszowej, spowodowane ubiegłoroczną suszą, powodują, że wielu producentów zaniechało inwestycji. Jednym z nich jest Paweł Roman z miejscowości Dębiny k. Przasnysza. Rolnik planował inwestycje budowlane, pozwalające na powiększenie pogłowia oraz modyfikację dawki pokarmowej w celu zwiększenia wydajności.

- Planowane inwestycje zostały odłożone. Ogólnie muszę przyznać, że nie zrealizowałem swoich planów i myślę, że w tym roku nie będzie lepiej. Jakiekolwiek inwestycje muszą poczekać, aż cena mleka wróci do normy. Musiałem również zaprzestać rozbudowy stada oraz zwiększania wydajności, ponieważ baza paszowa na to nie pozwala, a korzystanie z karmy z zakupy w ogóle się nie kalkuluje - mówi o wpływie trudnej sytuacji na własne plany Paweł Roman.

Podobał się artykuł? Podziel się!