Skończył się okres żywienia letniego krów. Tam, gdzie zwierzęta były trzymane na pastwiskach, wróciły na długi pobyt do obór. Warto poświęcić temu okresowi więcej uwagi, aby zwierzęta dobrze przygotować do zimy. Okres listopada i grudnia to czas, gdy w wielu gospodarstwach krowy dają mniej mleka, a mleczarnie notują najmniejsze jego dostawy. Jakie są tego przyczyny?

Odpowiedź jest dość prosta. Organizm krowy, kierując się prawami biologicznymi, przygotowuje się do zimy. Stara się coraz więcej składników pokarmowych przeznaczać na te cele, a więc nagromadzić więcej energii zapasowej i soli mineralnych. Te drugie będą wykorzystane, na przykład, do zmiany sierści na zimową. Na ten cel zwierzęta przeznaczają także dużo białka, zawierającego aminokwasy siarkowe, oraz dużo witamin.

Chcąc zatem utrzymać wydajność mleczną na dobrym poziomie i zachować dobrą płodność krów, trzeba zwiększyć dawkę pokarmową. Najważniejsze w takiej dawce są aminokwasy zawierające siarkę (przede wszystkim cystyna i metionina), a także witaminy A, D, E i K. Potwierdzeniem tego jest chociażby fakt, że krowy chętnie jedzą w tym okresie słomę rzepaczaną, zawierającą siarkę. Bogate w siarkę są nasiona zbóż i roślin motylkowych, makuchy, zwłaszcza rzepakowy i lniany, otręby, siano łąkowe i z lucerny. Pasze ubogie w białko zawierają śladowe ilości siarki.   

Witaminy są ważne dlatego, że dni stają się krótsze i do zwierząt dociera coraz mniej światła. Organizm krowy nie wytwarza więc tych witamin. Tym można tłumaczyć najgorsze efekty w rozrodzie właśnie o tej porze roku. Dobrym źródłem witaminy A są kiszonki, siano, marchew, ziarno kukurydzy. Mało tej witaminy jest natomiast w ziarnie zbóż, ziemniakach i słomie. Pozostałe witaminy znajdują się w bardzo małych ilościach w paszach, które są dostępne o tej porze roku. Najlepiej uzupełniać je dodatkami witaminowymi.

Coraz popularniejsze staje się u nas podawanie krowom tłuszczu, jako dodatku energetycznego, w czasie przejściowym do okresu zimowego. Może to być, na przykład, 1 kg makuchu rzepakowego, który zawiera 10 proc. tłuszczu, lub ziarno kukurydzy albo owsa, zawierające kilka procent tłuszczu. Pewne ilości tłuszczu zawiera także kiszonka z kukurydzy z kolbami. Szwajcarscy hodowcy podają krowom w tym okresie po 100 g tranu dziennie.

W przygotowaniach krów do zimy ważne jest nie tylko żywienie. Dobrze jest ostrzyc krowy, jeżeli będą one trzymane w ciepłych oborach. Jest to szczególnie ważne w tym roku, gdyż krowy wyjątkowo długo przebywały na pastwisku. Obrosły więc zimową sierścią, co utrudnia im aklimatyzację w ciepłych oborach. Są dwa sposoby strzyżenia krów. Strzyże się albo całe ciało, albo też, jak robią Szwedzi, strzyżony jest tylko grzbiet, szyja, zad i podbrzusze. Pozostawia się „serdak”, czyli nieostrzyżoną łopatkę i klatkę piersiową do ostatniego żebra. Takie strzyżenie pozwala na łatwiejszą pielęgnację krów, a jednocześnie klatka piersiowa okryta jest „zimowym kożuchem”.Bardzo ważna jest pielęgnacja racic. Wielu rolników nie docenia, jak duże ma to znaczenie. Chore racice mogą spowodować spadek wydajności mlecznej o 10-20 proc. Chore racice pogarszają także zdrowotność wymienia, zwiększa się więc ilość komórek somatycznych w mleku. Często dochodzą również infekcje dróg rodnych – ropomacicze. Pozorna oszczędność na korekcji racic kosztuje więc bardzo drogo.

Problem ten rozwiązali hodowcy w Szwajcarii i Austrii, gdzie przy związkach hodowców bydła są specjalne ekipy przeprowadzające zabiegi korekcji racic. W krajach tych do związków należą jednak wszyscy hodowcy bydła i ekipy takie można utrzymać ze składek członkowskich. A u nas? Dlatego ci rolnicy, którym zależy na zdrowych racicach u krów, korzystają najczęściej z usług firm prywatnych, których jest już dość dużo. Przeprowadzają one korekcje racic w prostych poskromach, ale są też i takie, które wykonują ten zabieg po położeniu krowy na ziemi.

W listopadzie, po okresie pastwiskowym, dobrze jest odrobaczyć zwierzęta. A na pewno wszystkie jałówki i krowy zasuszone. Warto rolników namawiać do odrobaczania wszystkich krów przy zasuszaniu. Wprawne oko określi, które zwierzęta mają robaki. Łatwo to poznać po wyglądzie sierści i po kondycji krowy.

Źródło "Farmer" 22/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!