Na Podlasiu i Mazowszu hodowcy krów mlecznych mają pełne ręce roboty w związku z przygotowaniem pasz objętościowych dla swoich zwierząt. Trwają bowiem jeszcze opóźnione zbiory kukurydzy kiszonkowej oraz zbiory ostatniego w tym roku pokosu traw.

Aktualnie w większości przypadków zbierany jest czwarty pokos traw, jednak niektórzy zbierają trzeci pokos – w zależności od intensywności wykorzystania trwałych użytków zielonych.

Pogoda w tym roku nie sprzyjała zbiorom z użytków zielonych. Udało się nam zebrać 4 pokosy przy czym w ubiegłym roku zebraliśmy ich aż 5 – w tym roku jednak nie uda się tego powtórzyć. Co do jakości paszy to bezdyskusyjnie trawy z pierwszego pokosu mają najwyższą wartość pokarmową, pozostałe wypadają raczej kiepsko pod względem zawartości białka, pozostałe parametry jednak są na odpowiednim poziomie. Myślę, że podobnie będzie w przypadku ostatniego pokosu traw – mówi Grzegorz Radzikowski hodowca bydła z Mazowsza.

Procesy kiszenia traw, które generalnie nie są łatwym surowcem do produkcji kiszonek, mogą przebiegać w sposób niekorzystny w przypadku późnego zbioru, zwłaszcza gdy pojawiają się poranne przymrozki. Dlatego też warto pomyśleć o zastosowaniu inokulantów, które przyspieszą procesy kiszenia – poprawiając tym samym wartość paszową kiszonki. Podobał się artykuł? Podziel się!