O rodzaju zastosowanej metody konserwacji pasz z użytków zielonych decydują panujące w danym gospodarstwie warunki i możliwości techniczne. Duży postęp mechaniczny i rozwój parku maszynowego w gospodarstwach zrewolucjonizował system konserwacji pasz pochodzących z użytków zielonych, co sprawiło, że przewaga znalazła się po stronie sianokiszonki, a produkcja siana mocno straciła na znaczeniu.

Sianokiszonka

Co przemawia za produkcją sianokiszonki? Przede wszystkim krótszy okres zbioru i wynikająca z tego tytułu mniejsza zależność od warunków atmosferycznych, które w ostatnich latach są coraz mniej przewidywalne. Kolejną kwestią jest mniejsze zapylenie paszy (w wyniku kilkukrotnego przetrząsania), niższe ryzyko porażenia grzybami oraz ograniczone straty na polu w wyniku okruszania się roślin (co jest szczególnie istotne w przypadku roślin motylkowych). Przy produkcji sianokiszonki występuje większa tolerancja na zawartość suchej masy (40 – 60 proc.), bez obawy o zepsucie paszy. Natomiast siano (szczególnie w balotach) musi być odpowiednio dosuszone (min. 85 proc. s.m.), aby nie doszło do zapleśnienia paszy. Dodatkowo przechowywanie sianokiszonki nastręcza mniej problemów, gdyż przetrzymywana jest na zewnątrz, nie blokując w ten sposób budynków.

Siano

Za produkcją siana mogą przemawiać niższe koszty produkcji. Nie będą to jednak drastyczne różnice. Co prawda nie trzeba siana owijać folią, jednak wymaga ono większych nakładów pracy (większej liczby przejazdów sprzętu podczas przetrząsania). Dodatkowo siano, jak już wspomniano wymaga zadaszenia, które mogłoby być wykorzystane w bardziej efektywny sposób. Należy jednak pamiętać, że siano jest dobrym stymulatorem do produkcji naturalnego buforu – śliny (profilaktyka kwasicy), jak również źródłem wielu witamin, które ulegają degradacji w procesie zakiszania.

Wydaje się, że więcej argumentów przemawia za produkcją sianokiszonki. Jednak jedno jest pewne i zgodne dla obu rodzajów pasz, otóż każda z nich będzie dobra, jeśli przestrzega się warunków prawidłowej produkcji, na co składają się takie czynniki jak: termin zbioru, występowanie opadów, zawartość suchej masy, stopień rozdrobnienia i ubicia, izolacja przed warunkami tlenowymi, czy sposób przechowywania.

Specjaliści z firmy „Sokołów S.A.” w ramach programu opasu młodego bydła rzeźnego „Razem w przyszłość”, doradzają rolnikom, aby dostarczanym cielętom w okresie adaptacji w nowym gospodarstwie podawać dobrej jakości siano, a kiszonki wprowadzać stopniowo w dalszej kolejności.