W listopadzie br. do podmiotów skupujących dostarczono 819,8 mln litrów, co stanowi wynik o 6 proc. niższy w porównaniu z poprzednim miesiącem.

W listopadzie najwięcej mleka surowego skupiono w województwie podlaskim (271 mln l), mazowieckim (140,8mln l) oraz wielkopolskim (108 mln l). Natomiast najmniej mleka dostarczono z województw: podkarpackiego (3,7 mln l), dolnośląskiego (4,3 mln l), oraz zachodniopomorskiego (5,3 mln l).

Według prognoz z początku roku, po zniesieniu limitów produkcyjnych, miał nastąpić spektakularny wzrost produkcji mleka, lecz jak widać, tak się jednak nie stało. Aktualne warunki zweryfikowały zapowiedzi wzrostów, na które trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Zmiany w produkcji mogą wynikać również ze zmian w strukturze stada. Według danych GUS w czerwcu 2015 roku pogłowie krów mlecznych wynosiło 2 279 tys. sztuk, czyli niemal 30 tys. sztuk (1,3 proc.) mniej niż w czerwcu 2014 roku.

W kraju nadal utrzymują się niskie ceny skupowanego surowca, co w połączeniu z wysokimi karami za przekroczenie kwot mlecznych oraz poważnym deficytem pasz zagraża mocno rentowności produkcji.

Od września br. cena zaczęła stopniowo wzrastać osiągając w listopadzie poziom 1,13 zł/l. Wypłacane stawki są jednak wciąż znacznie niższe od zeszłorocznych – ok. 9 proc. w porównaniu z listopadem 2014 (po praktycznie całorocznym spadku sen).

Podobał się artykuł? Podziel się!