Jedyne czego jest dużo to telefonów z zapytaniem o cenę, niestety ruch jest niewielki, a tłumaczenie rolników to kukurydza i jej zbiór na kiszonkę – tłumaczy kierownik mazowieckiego skupu.

Nadal mamy deficyt jałówek w dobrej klasie i nadal cena pozostaje bez zmian – dodaje.

Są jednak rejony Polski, w których ruch na bydło jest bardzo wysoki – jest to województwo pomorskie.

Cała Polska kupuje na Pomorzu. Oprócz tutejszych skupów, spotkać można również samochody z województw: świętokrzyskiego i mazowieckiego. Ruch jest na tyle duży, że nam zaczyna brakować towaru – mówi kierownik jednego ze sztumskich skupów.

Dodatkowo cena płacona przez skupy „obce” niekiedy przekracza nasze możliwości – dodaje.

W wadze żywej za buhaja mięsnego rolnicy otrzymują w tym tygodniu średnio ok. 6,7 zł netto choć zdarza się również cena 7,5 zł netto za kg, jałowice kosztują ok. 6 zł/kg netto, krowy poniżej 5 zł netto.

W rozliczeniu poubojowym w klasie O za buhaja zakłady płacą niekiedy nawet 12 zł/kg netto, średnia cena jednak jest niższa o blisko 40 gr/kg, jałówki są w podobnej cenie średnio 11,5/kg, krowy w tej klasie skupowane są po 11,25 zł/kg netto. Podobał się artykuł? Podziel się!