Krowa wycieliła się tydzień przed planowanym terminem, poród przebiegł szybko i sprawnie. Krowa jak i cielęta czują się bardzo dobrze.  

Matką jest mlecznica, będąca mieszańcem rasy PHF oraz Montbeliarde. Zainseminowana została nasieniem buhaja rasy norweskiej czerwonej. Na świat przyszły trzy byczki. W lutym tego roku, mlecznica skończyła 4 lata. Był to jej trzeci poród, poprzednimi razami urodziła po jednym byczku. 

W stadzie Państwa Owczarków bliźniaki zdarzają się dość często, jednak trojaczków jak dotąd nie było. Krowa zacieliła się po pierwszym kryciu, już na niecałe dwa miesiące po poprzednim wycieleniu. Samicy nie były podawane jakiekolwiek hormony, mogące wywołać superowulację.  

Cielęta urodziły się, jak to bywa w takich wypadkach, z niską masą, nie ma to jednak wpływu na ich koedycję. Jak zapewnia hodowca, oseski bez problemu piją mleko i wyglądają na zdrowe. Matka cieląt również czuje się dobrze, nie było problemu z odejściem błon płodowych.   

Liczba cieląt była zaskoczeniem dla hodowców, ponieważ żadne objawy nie wskazywały na możliwość takiej ciąży. Badanie USG, wykonywane rutynowo na ok. miesiąc po kryciu nie wykazała anomalii.  
- Dopiero po pojawieniu się pierwszego cielęcia stwierdziłem, że skoro jest stosunkowo mały to może być jeszcze jeden. Ale trzeciego się nie spodziewałem. - mówi Wojciech Owczarek.  

Jak podaje literatura potrójne ciąże u bydła nie są ewenementem, pojawiają się bowiem raz na ok. tysiąc porodów. Jednak urodzenie się trojaczków w tak dobrej kondycji należy już do rzadkości. 

- Podstawą szczęśliwego zakończenia ciąży jest prawidłowe żywienie i utrzymanie w okresie zasuszenia oraz właściwe przygotowanie do wycielenia- to właśnie ono decyduje o zdrowiu, płodności i wydajności krowy w następnej laktacji. - mówi Dawid Goral z firmy Blattin, opiekujący się stadem Państwa Owczarków pod kątem żywienia.