Wysoka produkcja mleka możliwa jest jedynie w przypadku, gdy zostaną spełnione wymagania dotyczące warunków utrzymania i komfortu krów. Podczas swojego wystąpienia dr Gołębiewski w ciekawy sposób opowiadał jak sprostać tym wymaganiom.

Jak się okazuje, często drobna z pozoru zmiana może przynieść ogromny efekt. Dr Gołębiewski przedstawił interesujące przykłady takich sytuacji. Jednym z nich jest błędne sytuowanie legowisk zbyt blisko ściany, gdzie powinno znajdować się jeszcze 50 - 60 cm przestrzenia na głowę. Co gorsza, często dotyczy to nowoczesnych obór, gdzie błędy konstrukcyjne odkrywane są już po oddaniu obiektu i na zmiany jest już na późno.

Niezwykle ważna jest strefa wypoczynku. Jeżeli zwierzęta niechętnie kładą się legowiskach, efektem takiego zachowania będzie spadek produkcji mleka w wyniku zmniejszonego o 20 - 30 proc. przypływu krwi przez wymię. Każda dodatkowa godzina odpoczynku krowy, to wzrost produkcji mleka o 1,7 kg. Sprzyja to również zwiększeniu liczby krów cierpiących na kulawizny wzrost przypadków zachorowań na zapalenie wymienia.

Na obniżenie komfortu wpływa również nadmierne zagęszczenie zwierząt. Dopuszczalna granica to 100-120 proc. Z doświadczeń dr Gołębiewskiego wynika, że wartości te niejednokrotnie są znacznie wyższe. Skutkuje to wzrostem konkurencji o legowiska, miejsce przy stole paszowym, czy poidle. Stanowi to źródło agresywnych zachowań, co w konsekwencji przekłada się na spadek produkcji i pogorszenie zdrowotności zwierząt.

Częstym błędem jest również zbyt płytkie montowanie przegrody karkowej.
- Krowa nie położy się jeżeli nie stanie wszystkimi czterema nogami na stanowisku - tłumaczył dr Gołębiewski.

Najtańszym narzędziem do oceny warunków utrzymania krów jest obserwacja zwierząt. Nie należy ślepo ufać zaleceniom umieszczanym w broszurach, a otoczenie trzeba dopasowywać do istniejących realiów.

Podobał się artykuł? Podziel się!