Zaburzenia funkcjonowania układu rozrodczego, zaburzenia czynności jajnikowych oraz cykli rujowych są częstą przyczyną znaczących strat finansowych w gospodarstwach wyspecjalizowanych w chowie bydła mlecznego.

Zaburzenia te bowiem prowadzą do niepłodności lub nawet jałowości krów mlecznych, zwłaszcza tych o wybitnych wynikach produkcyjnych. Straty ekonomiczne ponoszone przez gospodarstwa liczone są w głównej mierze przez wydłużające się okresy międzyocieleniowy oraz międzyciążowy, a także przez pogorszenie się innych wskaźników opisujących płodność krów mlecznych.

Jednym z głównych problemów w detekcji rui jest jej postać bez zewnętrznych objawów, czyli tzw. cicha ruja. Powodem jej występowania najczęściej są niedociągnięcia w żywieniu i utrzymaniu zwierząt oraz błędy obsługi polegające na niedostatecznej obserwacji krów.

Żywieniowymi podstawami występowania cichej rui są najczęściej niedobory (energii, beta-karotenu czy witaminy A) lub niedostateczne i niezbilansowane dawki składników mineralnych czy pierwiastków śladowych w paszy. Kolejnym powodem może być również zbyt mała ilość włókna surowego lub jego nieodpowiednia struktura fizyczna, a także nadmiar białka w dawce. Błędy żywieniowe mogą prowadzić do występowania schorzeń na tle metabolicznym, które również będą miały swoje odbicie na wskaźnikach rozrodu w stadzie.

Błędami w utrzymaniu mającymi wpływ na ryzyko wystąpienia cichej rui są przede wszystkim brak ruchu, niedostatek światła, a także niewłaściwe warunki mikroklimatyczne budynku. Czynnikiem, który może wpływać negatywnie na manifestowanie rui jest również brak czystości na korytarzach gnojowych. Zalegające tam odchody mogą przyczyniać się do poślizgnięć zwierząt i braku ich pewności przez co krowy niechętnie będą się obskakiwały.

Dość specyficzną jest pozorna cicha ruja. Stan ten powiązany jest z wystąpieniem zarówno normalnego cyklu jajnikowego oraz objawów towarzyszących, jednak nie są one rozpoznawane przez obsługę ze względu na złą obserwację lub brak znajomości charakteru i wyrazistości objawów.

U krów nie wykazujących naturalnych objawów rujowych w ciągu 60 dni od porodu najczęściej stwierdzana jest cicha ruja. Natomiast jedynie niekiedy jest to spowodowane innymi zaburzeniami, jak np. stany patologiczne jajników.

Spośród metod wykrycia rui niezastąpiona jest obserwacja zwierząt, w przypadku jednak występowania rui cichej – bez zewnętrznych objawów, stwarza to realne problemy. Obserwację jednak można przeprowadzić na różne sposoby, najczęściej podczas doju, na pastwisku czy wybiegu. Powinno się ją przeprowadzać kilkukrotnie w ciągu dnia, dla zwiększenia jej skuteczności (przy takich nakładach hodowcy są w stanie wykryć nawet 70 proc. krów w rui), najwięcej jednak bo blisko 40 proc. rui jest manifestowanych wczesnym rankiem – podczas porannego doju.

Pozytywne efekty przynosi również sumienne prowadzenie kalendarza rujowego w oborze. Na jego podstawie hodowca zwraca szczególną uwagę na sztuki z podejrzeniem występowania rui cichej.

Najprostszą i zarazem najtańszą metodą radzenia sobie z występującymi cichymi rujami jest zapewnienie ruchu krowom. Ruch na świeżym powietrzu pobudza zarówno przemianę materii jak i pierwotne zachowania płciowe – obskakiwanie. Podobał się artykuł? Podziel się!