Do Rzymu poleciał wiceminister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który do polskiej propozycji zwiększenia narodowych limitów produkcji mleka będzie namawiał Włochów. Tamtejsi rolnicy od lat mają problem ze zbyt małą kwotą oraz płaceniem kar za jej przekroczenie. Chcemy, aby Bruksela odeszła od restrykcyjnego systemu kontroli produkcji. Nasze argumenty są proste. W Europie zaczyna brakować mleka.

Wojciech Mojzesowicz, minister rolnictwa: - coraz większe zapotrzebowanie na przetwory mleczne, rynek się poszerza. Mamy świetne mleczarnie ale mleczarnie bez mleka. Nie będą w stanie zwiększać produkcji.

Polska proponuje, aby w 2015 r w Unii Europejskiej całkowicie znieść system kwotowania produkcji. Do tego czasu limity rosłyby o 4-5 proc.. Dzięki temu w 2015 r. moglibyśmy produkować nawet 12 mld l. mleka.

Opozycja chwali rząd za takie stanowisko. - Bardzo dobrze, że w końcu zreflektował się i, że próbuje w Komisji Europejskiej uzystać większą kwotę dla polskich rolników - mówi Szczepan Skomra, poseł SLD, prezes SM „Spomlek” Radzyń Podlaski.

Podczas rokowań z Unią Europejską wynegocjowaliśmy o 30 proc. limity większe niż wtedy produkowaliśmy. Już dwa lata po akcesji musieliśmy płacić kary za przekroczenie przyznanych kwot mlecznych.

Źródło: Agrobiznes