PRZEGLĄD PRASY: To znacznie więcej, niż Bruksela zapowiadała wcześniej, ale też mniej, niż chce nasz rząd. Polska kwota wzrosłaby z 9,38 do 9,57 mln ton. Zgodnie z wcześniejszymi planami kwoty miały rosnąć tylko o 0,5 proc. w wybranych starych państwach UE. Ale do weryfikacji tych planów zmusiły Brukselę galopujące ceny żywności w Unii i duży eksport produktów mlecznych do Azji. Z tego powodu poprzedni minister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz apelował o podwyższenie kwot o 5 proc. Ale Komisja odrzuciła ten postulat jako nierealny.

Jeśli nasza kwota wzrośnie o 188 tys. ton, to nasi rolnicy mogą już być zadowoleni. W przyszłym roku to powinno zaspokoić ich potrzeby - ocenia Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. Martwi się jednak, co będzie w kolejnych latach. Jego zdaniem Bruksela powinna nam zwiększyć kwotę mleczną przynajmniej o 3 proc. Tym bardziej że dziesięć starych państw członkowskich miałoby zagwarantowane podwyższenie limitów produkcji o 2,5 proc.

Największymi dostawcami mleka są Francja i Niemcy, które odpowiadają za 40 proc. unijnej produkcji. Po podwyższeniu limitów Niemcy posiadałyby 28,85 mln ton, Francja - ponad 25 mln ton, a Holandia -11,5 mln ton.

Kwoty zostaną w Unii zniesione nie wcześniej niż w 2015 r.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!