Jak tłumaczy Jerzy Wierzbicki prowadzone badania w ramach projektu „Optymalizacja produkcji wołowiny w Polsce zgodnie ze strategią „od widelca do zagrody” określą szczegółowo, jakiego rodzaju wołowiny oczekuje konsument.  

Oczekiwania te dotyczą nie tylko smaku, kruchości czy przydatności kulinarnej mięsa, ale również np. wyglądu, a więc barwy, obecności tłuszczu śródmięśniowego czy zewnętrznego. Oczekiwania te można spełnić, dobierając odpowiednie rasy bydła mięsnego i właściwe żywienie, termin uboju, okres dojrzewania mięsa i sposób ekspozycji do sprzedaży – przekonuje Wierzbicki. Według niego warunkiem sukcesu jest też ścisła współpraca producenta żywca z zakładami mięsnymi, który musi być świadomy, jakiego rodzaju mięso ma dostarczyć na rynek, by konsumenci byli usatysfakcjonowani.

Trzeba również odbudować zaufanie producentów żywca do klasyfikacji i wyceny stosowanej przez zakłady, by hodowcy wiedzieli, że za surowiec dobry i skrojony na miarę oczekiwań konsumentów, otrzymają dobrą zapłatę, która uczyni produkcję opłacalną – wyjaśnia Jerzy Wierzbicki. Podobał się artykuł? Podziel się!