Ale zanim tam trafią trzeba udowodnić, że konsumenci będą zainteresowani takim towarem. Temu miał służyć ten test konsumencki. Kucharze podawali 4 rodzaje wołowiny: argentyńską, brazylijską, zwykłą polską oraz polską wyprodukowaną w systemie Quality Meat Program. Uczestnicy testu nie wiedzieli jakie mięso jedzą.

Jerzy Wierzbicki, Polskie Zrzeszenie Bydła Mięsnego: porównujemy się po to, żeby wiedzieć, w którym miejscu jesteśmy. Co jeszcze mamy do zrobienia. Czy już konsumenci mają satysfakcję z naszej produkcji czy jeszcze mamy coś poprawić.

Wołowina wyprodukowana w systemie Quality Meat Program musi spełniać wiele standardów zgodnie z zasadą od pola do stołu. Obowiązują one rolnika, dostawce paszy, firmę przewozową oraz ubojnie.

W program zaangażowanych jest 8 grup producenckich skupiających około 250 rolników z Warmii i Mazur. Zdaniem ekspertów hodowcy już teraz mogą mówić o sukcesie, bo ich wołowina niczym nie ustępuje najwyższym światowym standardom.

prof. Marek Cierach Uniwersytet Warmińsko-Mazurski: uzyskaliśmy wołowinę porównywalną do argentyńskiej, która jest uważana za najlepszą na świecie, jeśli chodzi o takie cechy jak kruchość, soczystość czy barwę.

Czy to przekona konsumentów? Jak na razie wciąż dużo chętniej kupujemy wieprzowinę czy drób.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!