Projekt, którego celem jest popularyzacja w Polsce wołowiny wysokiej i gwarantowanej jakości produkowanej w systemie QMP, to także doskonały punkt wyjścia do nowej koncepcji i praktyki budowania żywnościowego biznesu. Wołowina jest mięsem wyjątkowym i niezwykłym – żywnością przyszłości. Ma wysokie walory odżywcze – daje konsumentowi dużo białka i energii, nie tucząc go jednocześnie, gdyż zawiera mało tłuszczu. Jest źródłem dobrze przyswajalnego żelaza, miedzi oraz przeciwutleniaczy ważnych w profilaktyce nowotworowej.

Wołowina nie oszukuje konsumentów, bo jest odporna na praktyki „poprawiania” towaru przed sprzedażą: nastrzykiwania, nadmiernego solenia czy przyprawiania, to mięso maksymalnie naturalne, o wysokich walorach zdrowotnych i odżywczych. Nie przemawia to na razie do polskich konsumentów, bo przez lata robiono wszystko, by zniechęcić ich do wołowiny, oferując  mięso ze sztuk wycofanych z produkcji  mleka. A to z wołowiną kulinarną niewiele ma wspólnego –  tłumaczy prof. Agnieszka Wierzbicka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, kierująca projektem badawczym.

Projekt przewraca też do góry nogami dotychczasowe rozumienie komunikacji między producentem, przetwórcą i konsumentem żywności. Nie tylko bowiem  ważne jest traceability, a więc śledzenie procesu „od pola do stołu”, by w razie zagrożenia bezpieczeństwa żywności można było prześledzić całą jej drogę zanim trafi na rynek, ale rozpoznanie potrzeb konsumentów związanych z jakością produktu rozumianą jako wiązka oczekiwań wobec niego. Jak więc wypromować wołowinę zapewniającą oczekiwania konsumentów? Jak zakomunikować jej szczególny, prozdrowotny  charakter?

Jeśli w Polsce nie ma mody na wołowinę, trzeba ją wykształcić – uważa prof. dr hab. Krystyna Gutkowska, Prorektor ds. Dydaktyki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, odpowiedzialna za badania konsumenckie w projekcie.