W ostatnim czasie wzrósł zarówno skup żywca wieprzowego jak i produkcja przemysłowa tego mięsa. Przy utrzymującej się konkurencyjności cenowej polskiej wołowiny spowodowało to znaczny wzrost eksportu. Z ostatnich danych wynika, że w styczniu eksport wołowiny wyniósł około 20 tysięcy ton i był, aż o 6 tysięcy większy niż rok wcześniej. Jedna czwarta z tego to sprzedaż do Turcji.

Główne polskie kierunki eksportu jeżeli chodzi o wieprzowinę to Rosja i Białoruś, zaś w przypadku wołowiny to Turcja i kraje Beneluksu. Tureccy  kupcy chętnie do nas przyjeżdżają, bo polska wołowina jest dla nich bardzo tania i na jednym transporcie mogą sporo zarobić. Dla nas jest to również atrakcyjne, bo sprzedaż do Turcji jest wspomagana przez Unię Europejską. Stawka refundacji eksportowej wynosi 24 eurocenty do kilograma mięsa – informuje TVP.Info i cytuje wypowiedź hodowcy Witolda Choińskiego z Izby Gospodarczej „Polskie Mięso”: - Mamy problem z badaniami na BSE, bo są one bardzo drogie. W związku z tym przestajemy być konkurencyjni w stosunku do innych unijnych eksporterów. Opłata za test to wydatek rzędu 100 złotych od sztuki zwierzęcia. Tymczasem naszym zdaniem rzeczywisty koszt nie przekracza 10 złotych. Tureccy importerzy coraz częściej szukają mięsa w innych, tańszych, krajach Unii Europejskiej. Musimy zrobić wszystko, aby nie stracić tego, co już zostało wypracowane, aby zdobyć turecki rynek.

Decyzje muszą zapaść w MRiRW.