"Spodziewaliśmy się większego spadku dostaw w marcu. W marcu nastąpiło zmniejszenie dostaw mleka w stosunku do marca 2014, ale tylko o 0,5 proc. Ze wstępnych obliczeń wynika, że przekroczenie wyniesie ok. 6 proc." - poinformował w poniedziałek wiceprezes ARR Lucjan Zwolak.

W ub. roku kwotowym dostawy dynamicznie rosły do sierpnia, od września zaś powoli spadały. Rolnicy zmniejszali produkcję ze względu na groźbę kar.

Od kwietnia 2014 r. do marca 2015 r. do podmiotów skupujących (mleczarni) dostarczono ok. 10,51 mld kg mleka po przeliczeniu na mleko o referencyjnej zawartości tłuszczu. Limit produkcji mleka w roku kwotowym 2014/2015 wynosił 9,908 mld kg, więc przekroczenie wynosi ok. 600 mln kg.

Szacujemy, że wysokość opłaty wyrównawczej, czyli kary za nadprodukcję mleka, będzie wysoka, wyższa od prognozowanej - powiedział Zwolak. Wyjaśnił, że wynika to z tego, że ilość tzw. "niewykonań" (mniejsze dostawy niż posiadany limit) była mniejsza niż w ub. roku (obliczając produkcję mleka od przekroczeń limitu, odejmuje się "niewykonania")

Zwolak zaznaczył, że do czasu zakończenia dodatkowych obliczeń nie poda wysokości kar za nadprodukcję mleka. "Wstępne szacunki wskazują, że może to być więcej, niż by wynikało z proporcjonalnego odniesienia się do roku ubiegłego" - powiedział wiceprezes.

Kilka tygodni temu ARR oceniała, że kara za nadprodukcję może wynieść nawet 70 groszy za litr. Koszty produkcji litra mleka szacowała wówczas na poziomie 1,1-1,2 zł. W lutym średnia cena skupu mleka wyniosła 1,2 zł za litr.

"Mamy sygnały o zamiarach części podmiotów skupujących obniżenia ceny skupu mleka" - powiedział Zwolak. Wyjaśnił, że takie sygnały napływają od dużych mleczarni, które dotychczas płaciły lepsze od średniej ceny za mleko, teraz chcą tę cenę obniżyć; może to jednak spowodować spadek cen skupu także u innych mniejszych odbiorców tego surowca.

Zdaniem wiceszefa Agencji prawdopodobnie w kolejnych miesiącach nastąpi wzrost podaży mleka. Jak mówił, sytuacja na rynku mleka powinna zacząć się klarować od maja i wtedy okaże się, czy jest możliwość zagospodarowania wyprodukowanej ilości surowca na rynku krajowym czy na eksport.