- W przeważającej większości krajów członkowskich kwoty (mleczne) nie są już dłużej odpowiednie, by limitować produkcję - przekonuje KE w komunikacie.

- Oczywiście będziemy nadal monitorować sytuację - zapewnił cytowany w komunikacie komisarz UE ds. rolnictwa Dacian Ciolos. Zapowiedział też kolejny raport w połowie 2014 r.

KE zaznacza, że trend cenowy od czasu poprzedniego raportu z 2010 r. jest zwyżkowy ze spadkami i wzrostami po drodze. Dodaje, że tzw. pakiet mleczny, który obowiązuje od października oferuje narzędzia adaptacji sektora do warunków rynkowych.

Przepisy tzw. pakietu mlecznego zostały przyjęte w lutym br. w następstwie kryzysu na rynku mleczarskim w 2009 roku. Umożliwia on organizacjom zrzeszającym producentów mleka negocjowanie odpowiednich cen surowego mleka dla rolników, których reprezentują. Tym samym ma zostać wzmocniona siła przetargowa producentów mleka, w tzw. łańcuchu żywnościowym względem kolejnych ogniw w tym łańcuchu. Ponadto pakiet umożliwia krajom członkowskim na stosowanie dobrowolnych dodatkowych narzędzi do ochrony rolników.

Polska opowiada się za utrzymaniem kwot mlecznych po 2020 r., choć jak zauważył niedawno minister rolnictwa Stanisław Kalemba, są na to "marne szanse" ze względu na stanowiska innych państw. Kalemba informował też, że sytuacja na polskim rynku mleka poprawia się, a ceny stopniowo rosną.