Trendy żywieniowe dotyczące krów wysokowydajnych, powoli  marginalizują rolę wypasu pastwiskowego. Często można się spotkać z opinią, że nie jest możliwe pogodzenie wydajności ponad 8 - 9 tys. kg z tradycyjnymi elementami żywienia. Jednak liczne przykłady pokazują, że TMR nie jest jedyną opcją prawidłowego karmienia mlecznic.

Mieliśmy okazję gościć w jednym z takich miejsc – gospodarstwie Tadeusza i Sabiny Jaroszków z Adamowa k. Elbląga. Poziom produkcji mlecznic z tego stada jest imponujący. Dlatego tradycyjny sposób utrzymania i żywienia, wydaje się niewiarygodny. Według raportów wynikowych z PFHBiPM, średnia wydajność w tym gospodarstwie za ostatni rok kwotowy, wyniosła 11,745 tys. kg.  Na własne oczy mieliśmy okazję zobaczyć pasące się na pastwisku krowy oraz oborę uwięziową w której są utrzymywane.

Nad bilansowaniem dawki, która z racji zmiennych parametrów zielonki musi być elastyczna, czuwa doradca żywieniowy. Ruń pastwiskowa zawiera białko w 80 proc. rozkładane w żwaczu oraz węglowodany strukturalne. Dlatego w celu uzyskania prawidłowo zbilansowanej dawki pokarmowej, należy dostarczyć krowom źródła białek by-pass oraz energii. Nie można zapominać o dostarczeniu większej ilości włókna, podczas spasania młodej zielonki.

W gospodarstwie państwa Jaroszków, krowy oprócz pastwiska żywią się: kiszonką z kukurydzy oraz trawy, sianokiszonką, sianem, młótem browarnianym, śrutą zbożową, melasą, gliceryną oraz śrutą pełnoporcjową. W indywidualnym podejściu do każdego ze zwierząt, pomaga utrzymanie w oborze uwięziowej.  

Wielu rolników chętnie skorzystałoby z wypasu, ale umiejscowienie pastwisk lub wielkość stada nie pozwalają na to. Gospodarstwo Tadeusza i Sabiny Jaroszków posiada dostęp do pastwisk, ulokowanych wokół siedliska. Stado natomiast liczy obecnie 52 mlecznice. Jest to górna granica, przy której można ‘ogarnąć’ wypuszczanie, przepęd oraz przyczepianie zwierząt w oborze.

W czasie spadków cen mleka w skupie, warto zastanowić się nad obniżeniem kosztów produkcji poprzez wykorzystanie wypasu pastwiskowego. Do zalet takiej formy żywienia, trzeba również dodać poprawę zdrowotności krów. Dlatego, jeśli trzymamy mlecznice cały rok w oborze, zastanówmy się przez zimę, czy nie warto od wiosny zapewnić im luksusu w formie wypasu pastwiskowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!