Nie da się zatrzymać możliwości ludzi do uzyskiwania coraz większych wydajności.Należy zatem poszukiwać sposobów żywienia i doskonalenia systemów chowu po to by uzyskiwać dobre wyniki produkcyjne.
 
Wysoko wydajne krowy mleczne których ciągle w Polsce przybywa i stanowią coraz większy odsetek pogłowia krajowego. Niewątpliwie żywienie tych zwierząt jest wielkim wyzwaniem dla żywieniowców, tak by oprócz wysokiej produkcji mleka charakteryzowały się również wysoką zdrowotnością.

Rzeczywistość jednak jest taka, iż pogłowie krów pod kontrolą użytkowości prowadzoną przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka osiąga wydajności na poziomie 7396 kg mleka za laktację. Co oznacza, że sporo z nich daje mniej niż średnia.

Zupełnie niezrozumiałym jest sytuacja, że w kraju o zróżnicowanych warunkach naturalnych oraz ekonomiczne w sensie wielkości gospodarstw i ich organizacji, a także kwalifikacji ludzi którzy je prowadzą, 95 proc. krów stanowią HF-y – mówi dr hab. Krzysztof Słoniewski z PFHBiPM.

Choroby metaboliczne występują w gospodarstwach, w których krowy mają potencjał, a nie jest on wykorzystany przez brak adekwatnego żywienia tych krów w odniesieniu do ich potencjału.

Są w Polsce gospodarstwa – hodowcy, którzy powinni zajmować się hodowlą krów, innych niż holsztyny. Spotyka się gospodarstwa dojące 6 tys. litrów, mogliby doić 8 tys. litrów mleka, od „simentala”, niż doić 6 tys. od HF-a, i jest on stale chory – dodaje Słoniewski. Podobał się artykuł? Podziel się!