Organizatorami kongresu są: Polski Związek Hodowców Bydła Simentalskiego, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka i samorząd woj. podkarpackiego.

Gospodarz uroczystości marszałek woj. podkarpackiego Władysław Ortyl wyraził duże zadowolenie, że to właśnie na Podkarpaciu zorganizowano światowy kongres Federacji Hodowców Bydła Simentalskiego.

- Jesteśmy województwem, które w skali kraju ma dość duże osiągnięcia jeżeli chodzi o hodowlę tego bydła. To tu tego bydła jest najwięcej w kraju. Mamy też aktywnych hodowców, aktywnych działaczy federacji, stąd myślę, że to zaufanie i ta decyzja (o zorganizowaniu kongresu) - mówił na konferencji prasowej w środę wieczorem marszałek Ortyl.

Zauważył, że jest to bardzo duże wyróżnienie dla Podkarpacia, duże zobowiązanie, ale jednocześnie możliwość promocji m.in. tego województwa.

Wyraził nadzieję, że kongres przyczyni się do dalszego wzrostu hodowli bydła simentalskiego na Podkarpaciu i w całym kraju.

- Chcemy, aby ten kongres miał dla nas charakter edukacyjny - podkreślił Ortyl. Wyraził przekonanie, że uczestnicy kongresu z wielu krajów Europy i świata będą mogli poznać polskie doświadczenia w zakresie hodowli, zobaczyć polskie, dobre praktyki w tym zakresie.

O wymianie informacji pomiędzy uczestnikami jako głównym celu kongresu mówił też prezydent Światowej Federacji Hodowców Bydła Simentalskiego Josef Kucera (Czechy).

- Wszyscy skupiamy się na jednej hodowli, rozmawiamy o swoich doświadczeniach, o dobrych praktykach. Staramy się na tyle, na ile jest to możliwe ujednolicić tę wiedzę, hodowlę dzięki członkom naszej federacji - mówił Kucera.

Dodał, że wśród kwestii poruszanych na kongresie znalazł się też rodzaj selekcji oraz problem dotyczący produkcji mleka w Unii Europejskiej.

Jak zauważył prezydent federacji kongres jest z jednej strony miejscem, gdzie spotykają się osoby, które się wzajemnie znają, ale jest to też miejsce "gdzie można poznać naszych nowych partnerów, ugruntować tę znajomość i przedyskutować bieżące problemy i ugruntować relacje biznesowe" - dodał.

Zbigniew Babalski, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa zauważył, że Podkarpacie, jest niejako "kolebką" hodowli simentali.

- Pomimo, że nie mamy zbyt dużej tradycji jeśli chodzi o bydło simentalskie, to cieszę się bardzo, że w tym miejscu jesteśmy. Jesteście wzorem, jak należy rozwijać ten kierunek hodowli. To tu simental rozwija się, jak na warunki, jakie mamy - bardzo dobrze. Można nawet powiedzieć - dynamicznie. Region jest wzorem, jeśli chodzi o rasę simental, że można tę hodowlę z pożytkiem prowadzić - zaznaczył Babalski.