PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Z wizytą u zachodnich sąsiadów

Z wizytą u zachodnich sąsiadów

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 02-05-2014 08:47

Tagi:

Istnieje pogląd, że polskie rolnictwo znajduje się w cieniu zachodnich kolosów. Czy mamy powody do kompleksów? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby wybrać się za granicę i na własne oczy sprawdzić, jak to wygląda.



Taką okazję mieli ostatnio hodowcy Spółdzielczej Mleczarni Spomlek. Zorganizowała ona wyjazd szkoleniowy do Niemiec dla uczestników programu "Zdrowa krowa", którego partnerami są m.in. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Państwowy Instytut Weterynaryjny Instytut Badawczy w Puławach, a także Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Program ten skupia uwagę na poprawie zdrowotności krów, ekonomice produkcji, jak również na nowoczesnym żywieniu, które przekłada się na efektywną produkcję mleka wysokiej jakości.

Uczestnicy wyjazdu mieli możliwość obejrzenia kilku niemieckich ferm bydła mlecznego. Była to również sposobność do porównania warunków gospodarowania w innych realiach, a także możliwość przeniesienia pewnych technologii na swoje podwórko.

- Wyjazd do Niemiec był dla mnie okazją do zaobserwowania innowacyjnych rozwiązań, które chciałbym zastosować w rozwoju swojego gospodarstwa - komentuje Ireneusz Jasiński z województwa lubelskiego, jeden z uczestników wyprawy do zachodnich sąsiadów.

RMV WITA

Polską delegację przywitał w miejscowości Woldegk RMV (Rinderzuchtverband Mecklenburg-Vorpommern), czyli Związek Hodowców Bydła z Meklemburgii Pomorza Przedniego. Mieści się tu stacja hodowli buhajów. W obiekcie utrzymywanych jest ok. 200 buhajów. Całkowity koszt utrzymania jednego buhaja w ośrodku został oszacowany na 20-35 tys. euro. Nie jest to jednak zaskakująca wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, że kładzie się tu ogromny nacisk na ciągłe doskonalenie genów. Buhaje, które tu przebywają, są otoczone szczególną opieką.

Przykładem takiej dbałości o szczegół może być fakt poddawania zwierząt kąpielom promieniowania UV w okresie zimowym, co ma pozytywny wpływ na produkcję witaminy D. Buhaje są poddawane takim zabiegom solarnym 2 razy w tygodniu po ok. 15 min. Rolnikom zostały zaprezentowane na wybiegu trzy z nich: Taurus (HF odmiana czerwono-biała), Dastin (HF odmiana czarno-biała) oraz Ernie (Angus czerwony). Związek zrzesza obecnie 459 członków, którzy łącznie utrzymują 127 405 krów, z czego 127 039 stanowią niemieckie HF.

Jeśli chodzi o bydło mięsne, to do związku należy 281 członków z łączną liczbą zwierząt 6 843 szt. Przedstawiciele RMV zaprezentowali hodowcom swój program hodowlany. Podczas selekcji szczególny nacisk kładzie się tu również na wyrównanie zawartości białka w mleku. Ciekawostkę stanowi fakt, że opierają się oni już w 60 proc. na selekcji genomowej, czego póki co możemy jedynie pozazdrościć.

Z WIZYTĄ NA FERMIE

Kolejnym punktem programu była wizyta w trzech gospodarstwach wyspecjalizowanych w produkcji mleka. Każde z nich było inne, różniły się przede wszystkim systemami doju. Jednak posiadały one pewien wspólny mianownik, jakim były budynki o lekkiej konstrukcji, bez izolacji termicznej. Powtarzającym się elementem były również pewne rozwiązania dotyczące wykorzystywania alternatywnych źródeł energii, m.in. biogazownie.

Pierwsze z gospodarstw utrzymywało 550 krów, w tym 480 dojnych. Krowy dojone były przez 7 robotów udojowych Lely Astronaut. Łączna powierzchnia użytków rolnych obejmowała 800 ha, przy czym połowę tej powierzchni stanowiły użytki zielone. Zwierzęta żywione były jednym TMR-em, a premiowane dodatkowo paszą treściwą w robocie udojowym, zależnie od ilości wyprodukowanego mleka. Wydajność od sztuki za laktację według hodowcy przekraczała 9 000 kg.

Budynki w gospodarstwie charakteryzowały się lekką konstrukcją, co oczywiście było możliwe dzięki nieco łagodniejszemu klimatowi. Rolnicy z zaciekawieniem dopytywali właściciela o szczegóły związane z produkcją. Pytania dotyczyły m.in. cen skupu mleka. Okazało się, że są one zbliżone do tych w Polsce, bo wynoszą ok. 40 eurocentów za litr wyprodukowanego mleka, co w przeliczeniu na złotówki daje ok. 1,66 zł. Poruszona została również niezwykle ostatnio ważna dla producentów mleka kwestia, mianowicie kary za przekroczenie limitu produkcji. Właściciel odparł, że w ich przypadku kary mają wynosić ok. 9 eurocentów, czyli w granicach 38 gr, przeliczając na polską walutę.

Następna ferma zajmowała powierzchnię 2 100 ha i utrzymywała 1 100 szt. bydła. Krowy mleczne stanowiły 570 szt., z czego dojonych było 510. Udój odbywał się w dojarni karuzelowej Westfalia, która mieściła jednorazowo 32 szt. Przywiązanie do marki można było poznać po zainstalowanym w cielętniku automacie do odpajania, również produkcji Westfalii. Krowy na tej fermie dojone były trzykrotnie, przy czym jeden udój zajmował 4 godz. Jednym słowem - dojenie trwało tu prawie cały dzień. Jednak takie poświęcenie się opłaca, gdyż średnia wydajność za laktację wynosiła w tym gospodarstwie 11 135 kg (tłuszcz 3,91 proc., białko 3,30 proc.). Dzienna produkcja mleka na fermie wynosiła ok. 17 tys. l. Krowy podzielone były na 6 grup żywieniowych w zależności od wydajności. Na fermie zatrudnionych było 28 pracowników, z czego 14 związanych było z produkcją zwierzęcą.

Nieopodal budynków inwentarskich nie sposób było nie zauważyć powstającej właśnie biogazowni, której roczną produkcję energii szacowano na ok. 1 360 000 kWh. Na pytania o koszt wybudowania tej mocy biogazowni rolnicy otrzymali krótką odpowiedź, gdyż była to okrągła suma ok. 1 mln euro.

Ostatnia ferma gospodarowała na 1 800 ha, z czego 700 ha stanowiły użytki zielone. Z 1 500 szt. utrzymywanych na fermie, krowy mleczne stanowiły ok. 35 proc. (550 szt.). W tym gospodarstwie również funkcjonował trzykrotny udój. Jednak w tym przypadku odbywał się on na hali udojowej Boumatic typu "bok w bok", 2 x 12 stanowisk. Hala udojowa miała możliwość rozbudowy do układu 2 x 16 stanowisk, co ma w niedalekiej przyszłości nastąpić. Średnia wydajność od krowy za laktację wynosiła 10 636 kg (tłuszcz 3,81 proc., białko 3,37 proc.). W gospodarstwie tym również funkcjonowała biogazownia. Przemieszczając się między budynkami, zaobserwować można było pracujący sprzęt budowlany, który świadczył o dalszym rozwoju fermy.

Wizytowane fermy można uznać za duże, choć jest to pojęcie względne. Jednak z punku widzenia przeciętnego rolnika, przekraczały one znacznie średnie, gdyż każda z nich liczyła ponad 500 krów oraz kilkaset hektarów. Rolnicy zgodnie twierdzili, że warto byłoby także zwiedzić takie gospodarstwo, które utrzymuje kilkadziesiąt krów. W takiej sytuacji łatwiej byłoby porównać poziom funkcjonowania takiego gospodarstwa z tej skali z obiektem w Polsce. Hodowcy stwierdzili, że pomimo pewnych różnic, nasze rolnictwo nie ma się czego wstydzić, bo u nas również można spotkać takie obiekty, a przybywa ich coraz więcej. Może z wyjątkiem ogromnych biogazowni przy niemal każdej fermie. Tak więc w tej kwestii jeszcze wiele jest do zrobienia, ale myślę, że i do tego dojdziemy.

A MOŻE BY TAK COŚ WYLICYTOWAĆ?

Hodowcy mieli przyjemność wzięcia udziału w aukcji jałówek "Sunrise Sale", która po raz 19. odbyła się w miejscowości Karow. Ceny jednak okazały się zaporowe. Najdroższa jałówka tego wieczoru została sprzedana za 18 tys. euro. Była to niespełna siedmiomiesięczna cieliczka PG Midland - P RDC, córka buhaja Seagull - Bay Supersire. Natomiast w ubiegłym roku licytacje zatrzymały się na poziomie niemal dwukrotnie wyższym, gdyż najdroższa sztuka kosztowała aż 34 tys. euro. Duży nacisk na wysoką wartość hodowlaną zwierząt przekłada się na kwotę, jaką trzeba zapłacić za cenne geny. Wystawionych na sprzedaż było łącznie 31 jałówek, z czego zaprezentowano na ringu 29. Brakujące sztuki stanowiły jeszcze nienarodzone cieliczki. Jedną z nich, Wahl Kuhkalb po buhaju De - Su Balisto, od WEH Jill, sprzedano za 15 tys. euro.

WYBORY MISS

Kolejny punkt programu stanowiła wystawa bydła mlecznego, która po raz szesnasty odbyła się w miejscowości Karow. Najwyższym odznaczeniem tego dnia był tytuł Miss Karow, który tym razem zdobyła dziesięcioletnia BcH Biggi po buhaju Derry, od matki BcH Barone. Na wystawie można było zobaczyć ponad 150 szt. bydła. Każde z tych zwierząt otoczone było szczególną opieką.

Dbałość o każdy szczegół podziwiał pan Piotr Owczarski - hodowca z woj. lubelskiego: - Podobała mi się organizacja i przygotowanie zwierząt do wystawy. Krowy są tu przywożone już na 4 dni przed planowaną imprezą. Do każdej sztuki przydzielony jest zespół ludzi, który w profesjonalny sposób, kompleksowo przygotowuje zwierzęta do wystawy. U nas nie wygląda to tak kolorowo. Kiedy zawożę swoje zwierzęta na wystawę, sam muszę wszystko zorganizować i dopilnować każdego etapu przygotowań.

Miłym akcentem było spotkanie polskich hodowców spoza delegacji ze Spomleku. Państwo Iwona i Wojciech Kiliś z Mazowsza już któryś raz z rzędu przybyli na imprezę do Karow. - Jest to dla nas okazja do poznania aktualnych trendów i zmian, jakie zachodzą w światowej hodowli bydła mlecznego. Można także zauważyć różnice, jakie występują miedzy lokalnymi wystawami w Polsce, a tą w Karow. Na uwagę zasługuje fakt wysokich wyróżnień przyznawanych krowom w dalszych laktacjach, które utrzymane są tu w świetnej kondycji.

Państwo Kiliś kładą ogromny nacisk na postęp hodowlany w swoim stadzie, którego część pochodzi właśnie z tego regionu Niemiec. - Z dużą niecierpliwością oczekujemy momentu wprowadzenia selekcji genomowej w naszym kraju - dodają na koniec hodowcy.

WRAŻENIA Z WYJAZDU

Na uczestnikach wyjazdu spore wrażenie wywarła skala produkcji w wizytowanych fermach. Każda z nich liczyła ponad 500 krów, co w Polsce nie jest jeszcze popularnym widokiem. Nic jednak do stracenia, gdyż niektórzy hodowcy jeszcze przed przekroczeniem granicy zapowiadali rozbudowę gospodarstwa i powiększanie hodowli. Jest to zrozumiałe, gdy wisi nad nami widmo zniesienia limitów produkcji w roku 2015.

Odwiedzone fermy wykorzystywały różne systemy udojowe. Każdy z nich posiada zalety i wady, po których zestawieniu można wybrać najlepszą opcję, dostosowując system do istniejących na danej fermie warunków. Według pobieżnej oceny rolników, najlepiej funkcjonowały i wizualnie prezentowały się obory z halą udojową i karuzelą, o dziwo pomijano fermę, gdzie pracowały roboty udojowe, a te mają chyba tyle samo zwolenników, co przeciwników.

Dostrzec można było dość spory nacisk na odnawialne źródła energii, gdyż za każdym rogiem "czaiła" się biogazownia, która we wszystkich odwiedzonych gospodarstwach pracowała, a jeśli jeszcze nie pracowała, to właśnie powstawała. Jest to efektywny sposób wykorzystania nadmiaru gnojowicy. Dodatkowym akcentem proekologicznym były panele fotowoltaiczne montowane na dachach budynków inwentarskich. Mimo dość dużego kosztu przy instalacji takiego systemu, jest to niewątpliwie tanie i w pełni ekologiczne źródło pozyskiwania energii.

Uczestnicy wyjazdu z różnej perspektywy oceniali hodowle bydła mlecznego u naszych zachodnich sąsiadów, gdyż wśród naszych hodowców istnieje wciąż dość duża różnorodność skali produkcji. Jednak jestem pewien, że każdy hodowca wyniósł z wyjazdu cenne spostrzeżenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • skoczek 2014-05-02 19:44:37
    Kazde gospodarstwo hodowlane to inna bajka i nie nalezy zadnego porównywac ze soba, kazde to inna specyfika , a juz w szczególnosci porównywac gospodarstwo Polskie i Niemieckie , to tak jakby mezczyzne porównac z kobietą
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.118.107
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!