To ratunek dla naszych mleczarni, których łączne przychody spadły w 2008 r. o niemal 30 proc. – szacuje „Rz” Krajowe firmy, które – z powodu niskich cen na światowym rynku – od miesięcy pogrążają się w kryzysie, na decyzję Komisji Europejskiej czekały od niemal roku. W kwietniu 2008 r. „Rz” jako pierwsza napisała, że Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich (KZSM) przesłał do ministra rolnictwa Marka Sawickiego pismo, w którym domaga się przywrócenia dopłat do eksportu (...).

Nieopłacalny był także eksport, którego wartość według wstępnych wyliczeń mogła spaść o niemal 10 proc., do ok. 900 mln euro. – Mimo spadku przychodów z eksportu firmy nie rezygnowały ze sprzedaży zagranicznej, aby nie zostać z towarem, którego nie były w stanie sprzedać w kraju – wyjaśnia Andrzej Grabowski, współwłaściciel Polmleku, trzeciej firmy na polskim rynku mleczarskim.

Producenci wierzą, że przywrócenie refundacji do eksportu masła, serów i mleka w proszku poza Wspólnotę pomoże branży choć częściowo wyjść z kryzysu. – Dzięki dopłatom będziemy w stanie konkurować skuteczniej z takimi potęgami mleczarskimi jak USA, Australia czy Nowa Zelandia – uważa Broś. Największe nadzieje mleczarze wiążą z Algierią, która kupuje dużo mleka w proszku.

Tadeusz Nadrowski, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Ostrołęce, obawia się, że walka z potęgami mleczarskim może być trudna: – Wiele będzie zależało od wielkości refundacji (...).

Źródło: Beata Drewnowska/Rzeczpospolita