Problem zagospodarowania zapasów OMP ze skupu interwencyjnego poruszany był na XV Forum Spółdzielczości mleczarskiej w Serocku. Głos w tej sprawie zabierał m.in. unijny komisarz ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich, Phil Hogan.

Według Komisarza, obecnie wyzwaniem jest znalezienie klientów na ten produkt, utrzymując przy tym ceny, które nie zakłócą rynku. Kwestią priorytetową jest również uniknięcie nowego skupu w ramach interwencji publicznej w przyszłym roku bez właściwego uzasadnienia rynkowego.

Zdaniem polityka, skup powinien odbywać się, tylko jeśli jest to dostatecznie uzasadnione przez uwarunkowania rynkowe. Jedną z możliwości jest rozpoczęcie kolejnej kampanii (od 1 marca 2018 r.) od przetargu na skup. W związku z tym w zależności od uwarunkowań rynkowych zostałaby podjęta decyzja, jakie ilości będą akceptowane i po jakiej cenie. Aby dopuścić taki scenariusz, limit dla skupu po ustalonej cenie (obecnie 109 tys. ton) musi zostać wyzerowany w 2018 r.

W efekcie skup interwencyjnych byłby nadal dostępny, ale odbywałby się w sposób kontrolowany, w oparciu o panujące warunki rynkowe. W tej kwestii podejmowano by comiesięczne decyzje dotyczące składanych ofert od marca do końca września 2018 r. Takie działania miałyby nie dopuścić do zgromadzenia tak dużych zapasów jakie znajdują się obecnie w magazynach KE.

Podobał się artykuł? Podziel się!