W wielu regionach kraju rolnicy są w tracie zbiorów kolejnego, czwartego już pokosu traw. Warunki są idealne do tego rodzaju prac, słoneczna pogoda umożliwia szybkie uprzątnięcie łąk.

Trawy zaleca się ciąć na wysokości ok. 5 – 6 cm, co chroni ruń łąkową przed zniszczeniem, a także zabezpiecza paszę przed zanieczyszczeniem jej ziemią. Ostatni pokos zaleca się jednak kosić nieco wyżej, o jakieś 1 – 2 cm. Jest to jeden z elementów przygotowania łąki do zimowania. Wyższe koszenie umożliwia szybszy odrost runi, która powinna wynosić około 10 cm przed nadejściem mrozów.

Ostatni pokos traw charakteryzuje się nieco niższą jakością ze względu na duży udział zaschniętych źdźbeł. Jednak dość dobrze się zakisza, ze względu na stosunkowo wysoką zawartość cukrów. Ostatni pokos zawiera mniej cukrów w porównaniu z pierwszym pokosem, ale zdecydowanie więcej niż kolejne.

Po zbiorze ostatniego pokosu warto przyjrzeć się łące i zaplanować niezbędne zabiegi pielęgnacyjne. W przypadku przerzedzenia runi warto wpisać w grafik wiosennych prac podsiew łąki, który znacznie poprawi wydajność uzyskaną z 1 ha.

Jesień jest również dobrym czasem na nawożenie organiczne lub wapnowanie. Należy jednak pamiętać aby tych dwóch zabiegów nie łączyć ze sobą. Na łąki i pastwiska zaleca się co 4 – 5 lat stosowanie dobrze rozłożonego obornika w dawce 25 – 30 t/ha.

Trawy łąkowe doskonale wykorzystują też składniki pokarmowe z gnojówki i gnojowicy. Nie zaleca się jednak ich stosowania na pastwiska, gdyż obniża to smakowitośc paszy, czego efektem jest zwiększenie ilości niedojadów.