Dodatkowe pieniądze to efekt zeszłorocznych decyzji Unii Europejskiej, która postanowiła przeznaczyć 300 milionów euro pomocy dla przechodzącego kryzys sektora mleczarskiego. Pomoc została podzielona proporcjonalnie do wielkości kwot mlecznych.

Początkowo Polska chciała zaproponować, aby pieniądze przeznaczyć na program „Szklanka mleka”, który od tego roku został znacznie odchudzony w związku z budżetowymi oszczędnościami. Niestety Komisja Europejska nie zgodziła się na takie rozwiązanie.

Dlatego teraz trwają konsultacje między ministerstwem rolnictwa, a mleczarzami, w jaki sposób rozdysponować fundusze.

Szczegółowych rozwiązań jeszcze nie ma, ale wiadomo, w jakim kierunki pójdą. My proponujemy, żeby wesprzeć, może nie wszystkich, natomiast te gospodarstwa, które są rozwojowe, które zainwestowały, które przechodzą etap restrukturyzacji. Pamiętajmy, że z reguły swój rozwój finansowały kredytami, które teraz z trudem spłacają.   – tłumaczy Waldemar Broś z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.

Problemem mogą być tylko terminy. Komisja Europejska jasno powiedziała: pieniądze trzeba rozdysponować do końca czerwca. Jeżeli któreś z państw nie zdąży fundusze przepadną.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!