Robotyzacja doju to temat znany i często poruszany, jego główną wadą jest wysoki koszt inwestycji, który nie jest powiązany jedynie z zakupem drogiego robota udojowego, a łącznym kosztem inwestycji powiązanym zarówno z nową oborą, a także jej wyposażeniem i zapełnieniem obiektu, które pozwoli na szybki zwrot kosztów.

Wysokie koszty inwestycji w dój zrobotyzowany nie tylko muszą się zwrócić, ale każda inwestycja musi przynieść pewną poprawę efektywności ekonomicznej gospodarstwa. Oznacza to, że dzięki inwestycji w roboty udojowe gospodarstwo musi produkować efektywniej i sprzedawać więcej mleka.

Oprócz poprawy mleczności krów związanej głównie ze zwiększeniem częstotliwości doju widzę również poprawę zdrowotności wymion. Przekłada się to zarówno na mniej mleka odpadowego – mastitowego, jak również większą jego ilość – zdecydowanie mniej zapaleń wymienia u krów. Sumując wszystkie te zwyżki jestem w stanie sprzedać więcej o ok. 1 – 1,5 tys. litrów mleka od krowy rocznie – mówi podlaski użytkownik trzech robotów udojowych.

Według rolnika z Podlasia robot udojowy w porównaniu z halą udojową użytkowaną we wcześniejszym obiekcie jest w stanie zaobserwować więcej czynników niż człowiek.

W hali udojowej człowiek musi pracować na bardzo dużych obrotach by każde zwierzę odpowiednio przygotować do doju i podłączyć aparaty udojowe. Przez to nie jest w stanie zaobserwować wszystkiego, a głównie mam na myśli pustodój, który w wielu przypadkach jest czynnikiem powodującym występowania mastitis. W robocie każda ćwiartka wymienia jest traktowana indywidualnie, a wydojona jest odłączana – tłumaczy Hodowca z Podlasia.

Dój zautomatyzowany to równe traktowanie każdej krowy. Każde wymię, każdy strzyk jest prawidłowo przygotowany do doju, prawidłowo wydojony, a także po doju robot dba o higienę wymienia wykonując spryskiwanie strzyków preparatem dezynfekcyjnym – wyjaśnia Hodowca z Lubelszczyzny.

Przede wszystkim to higiena doju i indywidualne traktowanie każdego strzyka przekładają się na wyższą zdrowotność wymion krów jak i lepszą jakość mleka – mniej komórek somatycznych – dodaje. Podobał się artykuł? Podziel się!