Anna i Grzegorz Załęscy są pewni, co do słuszności swojej decyzji o zastosowaniu zimnego wychowu cieląt. Jałówki odchowane w takim systemie są lepiej przygotowane do wysokiej wydajności.   

- Teraz mając już siedmioletnią praktykę, wiemy również że obwód klatki piersiowej i objętość żwacza jest zdecydowanie większa niż u zwierząt hodowanych w zaduchu obory. Jałówki mają o 30 cm większy obwód klatki piersiowej od zwierząt które były chowane od urodzenia w oborze. Jesteśmy również pewni, ze dzięki stosowaniu zimnego wychowu, zwiększyła się wydajność mleczna naszych krów. Wydłużył się także okres użytkowania o co najmniej dwie laktacje - mówi Grzegorz Załęski. 

Do skorzystania z zimnego wychowu zachęcają także innych hodowców bydła. Siedmioletnia praktyka pokazała, że ten system odchowu cieląt jest  najlepszym sposobem pozbycia się problemów z biegunkami oraz schorzeniami płuc u młodych zwierząt. 

- Zachęcamy rolników do wypróbowanie naszego systemu, ponieważ dla nas odegrał on bardzo ważną, wręcz kluczową rolę w odchowie cieląt. Dzięki zimnemu wychowowi zyskaliśmy zdrowe cielęta, niskim kosztem przez co teraz, cieszymy się możliwością powiększenia gospodarstwa bez strat. Wszystkim rolnikom, którzy mają problemy z odchowem cieląt, polecamy zimny wychów. Dzięki temu systemowi utrzymania, pozbędą się biegunek i zapaleń płuc u cieląt. Jak do tej pory na ok. 180 sztuk odchowanych cieląt w ciągu 7 lat nie wystąpił w naszym gospodarstwie żaden upadek cielęcia, a leczenie polegało jedynie na profilaktyce. Tak więc gorąco polecamy zimny wychów cieląt - dzielą się swoimi spostrzeżeniami hodowcy bydła z Pomask Małych.   

Zimny wychów przypadł hodowcom do gustu tak bardzo, że planują budowę obory, w której warunki będą zbliżone do tych panujących na zewnątrz.    

- W chwili obecnej myślimy o postawieniu obory dla krów dojnych. Na pewno będzie to obora zbliżona do zimnego wychowu w stylu Holenderskim. Ma być wybudowana małym kosztem, z dużą ilością powietrza i światła. Z pewnością znajdą się w niej zagłębione stanowiska wyścielane ściółką - mówi Anna Załęska.   
 

Podobał się artykuł? Podziel się!