Domki dla cieląt można wykonać również sposobem gospodarczym z plastiku. Materiałem na takie budki, mogą być zbiorniki o pojemności 1000 l, tzw. "mauzery". Na takie rozwiązanie zdecydował się hodowca bydła z Wielkopolski. Jak mówi:

- Plastikowy zbiornik wyjmuje się ze stelażu, następnie odcina dno i wycina wejście. Dodatkowo stelaż z metalowych rurek, oryginalnie ochraniający zbiornik, służy jako wygrodzenie wybiegu. - Dodaje hodowca bydła mlecznego z Wielkopolski, który stosuje zimny wychów cieląt już od 10 lat.

Zbiornik 1000 l można kupić już za 100-150 zł. Jest to więc wielokrotnie niższy koszt, w porównaniu do fabrycznych budek.

Jak mówi hodowca, domki spełniają swoje zadanie. Podczas silnych mrozów wykorzystywana jest plandeka, która osłania cielęta przed bocznym wiatrem. Taka ochrona w zupełności wystarcza.

- Na dzień dzisiejszy budki stoją pod gołym niebem, ale w planach jest zbudowanie zadaszenia dodatkowo chroniącego cielęta. Jednak jak pokazuje praktyka, nawet w takiej formie jak obecnie rozwiązanie się sprawdza. W tym roku były dosyć mocne upały, a pomimo to nie było większych problemów. Na wypadek silnych mrozów, mamy przygotowaną plandekę, która zakładana jest na wygrodzenia wybiegów. Dzięki niej zwierzęta są chronione przed bocznym wiatrem. Zimne powietrze dostaje się jedynie z góry. Jest również możliwość zabezpieczenia cieląt za pomocą ustawienia ściany z balotów, jednak dotychczas nie było potrzeby tego robić. - Mówi hodowca bydła.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!