Kierownicy skupów narzekają na ubiegły tydzień, kiedy to ruch w skupach dosłownie się zatrzymał w związku z pracami żniwnymi. Ten tydzień rozpoczyna się z cenami pozostającymi na poziomie ubiegłego, jednak ruch jest już widocznie wyższy.

- Wielu rolników zakończyło już żniwa i coraz częściej dzwonią z pytaniami o ceny skupu bydła. Ceny pozostają na razie na poziomie ubiegłego tygodnia, choć w najbliższej przyszłości zapewne ulegną korektom w dół do poziomu sprzed żniw – tłumaczy kierownik jednego z wielkopolskich skupów.

- Żniwa to okres, który po prostu trzeba przeczekać. Każdy ma sporo pracy w polu i nie myśli o sprzedaży zwierząt bo najzwyczajniej nie ma na to czasu. Sytuacja taka powtarza się zresztą co roku. Do skupu najczęściej trafiają teraz pojedyncze sztuki od hodowców, którzy potrzebują szybkiej gotówki na zakup paliwa lub opłatę za kombajn – mówi Andrzej Parafiniuk, właściciel rzeźni z Pomorza.

Za buhaja mięsnego hodowcy mogą otrzymać maksymalnie nieco poniżej 7 zł/kg netto, za jałówkę ok. 6 zł/netto, krowy kupowane są w cenie do 5 zł netto. Podobał się artykuł? Podziel się!