Część plantacji kukurydzy na Podlasiu znajduje się już w odpowiedniej fazie zbioru, są to przeważnie pola na których wysiana została kukurydza o krótszym FAO lub pola bardziej piaszczyste, na których udało się wcześniej zasiać kukurydzę wiosną.

Dojrzałość roślin kukurydzy nie jest jedynym powodem dla którego część rolników zdecydowała się na tak wczesny zbiór. Kolejnymi powodami wymienianymi przez podlaskich rolników są przede wszystkim dziki, które wyrządzają gigantyczne szkody na polach kukurydzy, a także susza i idące za nią deficyty paszy na pastwiskach.

Dziki są poważnym problemem naszych okolic – przyznaje rolnik z powiatu siemiatyckiego. Z roku na rok jest ich coraz więcej, a sposobów walki z nimi jakby coraz mniej. Przed kilkoma laty zakupiłem armatkę hukową by je odstraszać, niestety na dzień dzisiejszy jest ona zupełnie nieprzydatna, gdyż dziki przyzwyczaiły się do odgłosów przez nią wydawanych – dodaje.

Wielu rolników jednak z niepokojem obserwuje poczynania sąsiadów. Kukurydza jest jeszcze zielona – tłumaczy Hodowca bydła z Podlasia. Większość upraw kukurydzy powinna być zbierana dopiero za dwa tygodnie, a to ze względu na fakt, że ziarno jest jeszcze miękkie. Trzeba liczyć się ze stratami paszy, które będzie można dostrzec niebawem, gdy wypłyną z pryzmy kiszonki – dodaje.

Kiszonka z kukurydzy zebrana zbyt wcześnie charakteryzować się może niższą wartością energetyczną, co jest związane ze specyfiką tej rośliny – szybszy przyrost skrobi w ziarniakach niż drewnienie łodyg. Zbyt duża wilgoć może również doprowadzić do wycieków, z którymi wypłynie również wiele wartościowych składników. Podobał się artykuł? Podziel się!