Co mogło być przyczyną, że schorzenie wystąpiło właśnie u nich? Może powodem była nadmiernie wysoka kondycja (zapasienie) krów? A może ketoza miała w ich przypadku charakter wtórny? Była - na przykład - konsekwencją zalegania poporodowego, lub innego schorzenia ograniczającego pobranie paszy?

Ciała ketonowe w mleku są oznaczane przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka od stycznia w programie pilotażowym, w całej Polsce usługa będzie dostępna w drugim kwartale. Oznaczenie to daje możliwość hodowcom bydła na wczesną diagnozę subklinicznej ketozy.

Warto też przed podjęciem dalszych działań zajrzeć do raportu RW-11, gdzie można uzyskać dodatkowe informacje. Wspomniany raport zawiera bardziej szczegółowe informacje o nasileniu występowania subklinicznej ketozy (np. o tym, że choroba występuje u 30 lub 40% badanych krów) oraz pozwala porównać pod tym względem pierwiastki i krowy starsze.

Raport RW-11 jest również nową usługą w ofercie PFHBiPM dostępną od kwietnia 2013. Mamy nadzieję, że głównymi odbiorcami tego raportu będą obok hodowców współpracujący z nimi doradcy żywieniowi – tłumaczy Krzysztof Słoniewski z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Nawet w przypadku, gdy raport  RW-1 nie zawiera żadnych „sygnałów alarmowych”, warto regularnie zaglądać do raportu RW-11 w celu kontroli występowania subklinicznej ketozy we własnym stadzie. Jest to szczególnie istotne w przypadku stad liczących poniżej 60 sztuk krów. W przypadku takich stad zestawienie, dotyczące trzech ostatnich próbnych dojów (dostępne w RW-11), pozwala lepiej ocenić sytuację niż jest to możliwe w oparciu tylko o wyniki z ostatniego próbnego doju, na których oparte są komunikaty w RW-1.

Dla przykładu, przy trzech krowach będących w okresie do 60 dnia laktacji, komunikat o zagrożeniu pojawi się dopiero w przypadku, gdy w danym miesiącu jako K! wskazane będą co najmniej dwie z nich! Dlatego warto, aby hodowcy, u których miesięcznie cieli się mniej niż 5 krów, zaglądali regularnie do raportu RW-11, nawet w przypadku braku „alarmu” w raporcie RW-1. Może się bowiem okazać, że co prawda „nie ma podstaw do alarmu”, gdy rozpatruje się dane z jednego miesiąca, ale są powody do podjęcia działań naprawczych, gdy spojrzy się łącznie na dane z trzech ostatnich próbnych dojów. Podobał się artykuł? Podziel się!