Jak mówił w środę w Senacie na konferencji "Stan przygotowania Polski i UE do zniesienia kwot mlecznych" wiceszef sejmowej komisji rolnictwa Krzysztof Ardanowski, sytuacja w branży mleczarskiej pogarsza się, a rolnicy, którzy dostają coraz mniej za surowiec, "są przerażeni" - bo ich dochody gwałtownie spadły. Zaznaczył, że hodowcy obawiają się kolejnych kar za nadprodukcję mleka i zniesienia kwotowania produkcji mleka, które ma nastąpić od 1 kwietnia 2015 r.

Prof. Andrzej Babuchowski, przedstawiciel Polski w UE, poinformował, że dotychczasowe wnioski Polski ws. odstąpienia od kar za nadprodukcję mleka nie zyskały aprobaty większości krajów i Komisji Europejskiej. Nie ma też zgody na zniesienie tzw. współczynnika tłuszczowego, co pozwoliłoby na zwiększenie kwoty dla Polski o ok. 1,5-2 proc. Raczej nie będzie też akceptacji ws. rozłożenia kar na raty - zaznaczył profesor. Dodał, że w najbliższym czasie nie ma też możliwości uruchomienia dopłat do eksportu produktów mleczarskich.

Polscy rolnicy za przekroczenie limitu produkcji mleka za rok kwotowy 2013/2014 muszą zapłacić ponad 46 mln euro (ok. 200 mln zł); za rok kwotowy 2014/2015 grożą znacznie wyższe kary, gdyż przekroczenie kwoty wynosi już ok. 8 proc. (w ub. roku nadprodukcja wyniosła 1,68 proc.).

Babuchowski przypomniał, że decyzja o zniesieniu kwotowania mleka zapadła podczas okresowego przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej w 2008 r. KE zgodziła się wtedy na zwiększanie limitów krajowych o 1 proc. rocznie. Przyjęto też "pakiet mleczny", który miał wzmocnić role producentów mleka, jednak zdaniem większości państw takiej roli nie spełnił - zaznaczył profesor.

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk zwrócił uwagę, że Polska opowiadała się za utrzymaniem kwot, widząc zagrożenia w nadmiernej koncentracji produkcji mleka w największych gospodarstwach oraz w związku z prognozowanym spadkiem cen skupu. Podkreślił, że resort rolnictwa przewiduje pomoc dla gospodarstw specjalizujących się w produkcji mleka w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Będą dopłaty do krów, jak i współfinansowanie inwestycji w budynki inwentarskie.

Zdaniem Piotra Szajnera z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej sytuacja rolników i branży mleczarskiej będzie zależała od koniunktury na rynku światowym. W jego ocenie po zniesieniu kwotowania pozycja rolnika może być osłabiona w relacjach z przetwórcami. Natomiast sama branża - według niego - wymaga restrukturyzacji, potrzeba zwłaszcza koncentracji produkcji.