Profesor Roman Kołacz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu słusznie zauważył, że nie można wyznaczyć granicy postępu hodowlanego. Powinna być ona jednak określona w sferze produkcji poprzez kryterium dobrostanu zwierząt. Oznacza to że wysokowydajne krowy nie mogą być narażone na ból, choroby i cierpienia, muszą mieć możliwość zaspokojenia wszystkich potrzeb behawioralnych i nie mogą popadać w stresy. Profesor Kołacz pisze, że wystawienie zwierząt na jeden lub więcej z wymienionych czynników ryzyka prowadzi do obniżenia dobrostanu, a przez to stwarza konflikt etyczny, a także prawny, co do dalszej możliwości hodowli.

Coraz wydajniejsze krowy wymagają zmiany warunków utrzymania i żywienia. Przede wszystkim zmniejszono lub wręcz zaniechano wypas na pastwisku, a przez to ograniczono krowom ruch. Wpłynęło to na wzrost przypadków kulawizn. Są one dzisiaj jednym z największych problemów zachowania dobrostanu krów mlecznych, przede wszystkim z powodu częstotliwości występowania i przewlekłego bólu. Profesor Kołacz powołuje się na badania angielskie wskazujące na to, że do 1980 r. przypadki kulawizn u krów nie przekraczały 10 proc., od 1990 r. natomiast wzrosły dwukrotnie – do 20 proc. W USA w różnych stadach wahają się one od 35 do 56 proc. Schorzenie to jest najczęściej powodowane przez środowisko zewnętrzne i bardzo szybką przemianę materii wysokowydajnych krów. W budowie rogów najczęstszym zaburzeniem są owrzodzenia, występowanie tzw. białej linii i miejscowe zapalenie skóry.

Także polscy hodowcy mający stada krów o wysokim poziomie mleczności mówią, że kulawizny to stały problem w ich oborach. Kulawiznom zawsze towarzyszy ból i cierpienia zwierząt, które mają ograniczony ruch i stanie. Zaburzone są więc normalne wzorce zachowania i inne funkcje biologiczne, włącznie z zaburzeniami rozrodu.

W stadach krów wysokomlecznych większy jest wskaźnik brakowania zwierząt. Krowy sprzedaje się po 2–3 laktacjach, a na ich miejsce wstawia się młode jałówki. Powodem brakowania są zaburzenia płodności, schorzenia wymienia, niska wydajność. Wiele badań wskazuje jednoznacznie na to, że u krów o wysokiej wydajności mlecznej częstsze są przypadki zapalenia wymienia, ketozy, kulawizny. Profesor Kołacz przytacza badania wskazujące na to, że schorzenia związane w wysoką produkcyjnością znacznie częściej odnotowywane są u bydła rasy holsztyńsko-fryzyjskiej niż u rasy jersey.