Holenderscy hodowcy bydła i producenci mleka za najważniejszy miernik sprawnego zarządzania stadem mlecznym uważają pozostający w ich kieszeni zysk. Takie podejście pozwala im utrzymać tę produkcję, mimo coraz większej jej koncentracji w coraz mniejszej liczbie gospodarstw. W latach 2000-2004 liczba gospodarstw utrzymujących bydło mleczne zmniejszyła się z 29 500 do 23 500. A więc co roku około 1500 rolników musiało rezygnować z tej produkcji. Byli to ci rolnicy, którzy z różnych względów nie potrafili obronić się przed nieubłaganą presją ekonomii.

Największy wpływ na opłacalność produkcji mleka ma oczywiście wydajność krów i skład wytwarzanego przez nie mleka. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży mleka stanowią przecież dochód gospodarstwa. Ale o wielkości zysku decydują także ponoszone koszty i to one przesądzają o opłacalności produkcji. Dlatego hodowcy holenderscy przykładają niezwykłą wagę również do cech krów, od których zależy ich zdrowie i długowieczność. W wypadku cech pokrojowych najważniejsza jest pod tym względem budowa nóg i wymion, a także średni kaliber zwierząt, dostosowany do wydajności mlecznej. Równie ważne są cechy funkcjonalne, takie jak zdrowotność wymion, łatwość wycieleń i płodność, które także mogą przesądzać o długości użytkowania krów w stadzie.

Efektem takiego podejścia jest ponad 8500 krów w Holandii, które dały w swoim życiu ponad 100 000 l mleka. Hodowcy w tym kraju uważają, że krowa przynosząca największy zysk to taka, która daje dużo mleka przez wiele laktacji. Celem jest więc utrzymywanie krów wydajnych i dobrych pod względem pokroju, a jednocześnie zdrowych i długowiecznych.

Aby do tego celu dochodzić, praktyczni Holendrzy opracowali wskaźnik ekonomicznej sprawności rocznej - EJR, na podstawie którego ocenia się zarówno poszczególne krowy, jak i całe stada. O miejscu stada w rankingu krajowym nie decyduje więc, jak w Polsce i wielu innych krajach, średnia produkcja mleka, lecz wielkość wskaźnika EJR, wyrażanego w euro. Wyznacza to zupełnie nowe standardy oceny: o sukcesie ekonomicznym w produkcji mleka decyduje przecież nie tylko średnia wydajność krów w stadzie, lecz przede wszystkim opłacalność tej produkcji. Ideałem jest oczywiście połączenie tych dwóch elementów dzięki prawidłowej pracy hodowlanej i dobremu zarządzaniu stadem.

Dowodem na możliwość połączenia wysokiej wydajności mlecznej i wysokiej rentowności produkcji jest szereg stad holenderskich, które osiągają doskonałe wyniki pod względem obydwu tych elementów. Wśród nich najlepsze jest stado z Landhorst, na południu Holandii. Liczy ono 109 krów, o średniej wydajności 11 467 l mleka w laktacji 305-dniowej. Zawartość tłuszczu w mleku wynosi 4,48 proc., a białka - 3,59 proc. Stado to osiągnęło najwyższy w Holandii wskaźnik sprawności ekonomicznej EJR = 3110 euro w przeliczeniu na krowę. Na drugim miejscu znalazło się stado liczące 23 krowy, o wydajności 11 103 l mleka, zawierającego 4,31 proc. tłuszczu i 3,63 proc. białka. Dla tego stada obliczono wskaźnik EJR = 2982 euro. Niewiele niższy wskaźnik EJR = 2976 euro uzyskało stado, które znalazło się na trzecim miejscu. Od 59 krów udojono średnio 10 648 l mleka, o zawartości 4,66 proc. tłuszczu i 3,65 proc. białka.

Stada osiągające wskaźnik EJR powyżej 2900 euro na jedną krowę w stadzie można policzyć dosłownie na palcach jednej ręki. Większość spośród blisko 500 najwyżej sklasyfikowanych stad mieści się w przedziale 2400-2700 euro. Średnia dla wszystkich stad objętych w Holandii oceną mleczności wyniosła 2000-2100 euro.Przykładem stada o doskonałych wynikach ekonomicznych, osiąganych przy niższych wydajnościach krów, może być obora w Waspik, w której od 45 krów udojono średnio 9021 l mleka, o zawartości 4,92 proc. tłuszczu i 3,83 proc. białka, a której wskaźnik EJR wyniósł 2676 euro. Innym przykładem może być obora w Boxtel: dla 51 krów, o średniej wydajności 9213 l mleka, zawierającego 4,65 proc. tłuszczu i 3,71 proc. białka, obliczono wskaźnik EJR = 2606 euro. W obydwu tych stadach duże znaczenie przy obliczaniu EJR miał doskonały skład mleka, decydujący o jego cenie. Wszystkie zresztą stada z holenderskiej czołówki ekonomicznej uzyskały bardzo dobre wyniki pod względem składu mleka, w granicach 4,3-4,6 proc. tłuszczu i 3,5-3,7 proc. białka.

Wśród najlepszych znalazło się także wiele stad, w których średnia mleczność krów mieści się w przedziale 8000-9000 l, najniższa wydajność krów w tej grupie to 8226 l mleka. Również takie stada znalazły się w grupie 500 gospodarstw, które okazały się w Holandii najsprawniejsze ekonomicznie. Stanowią one 2,5 proc. wszystkich gospodarstw prowadzących produkcję mleka i w których prowadzi się indywidualną ocenę użytkowości mlecznej. Takich gospodarstw jest bowiem w tym kraju niecałe 20 000.

Aby więc osiągnąć przyzwoity dochód z produkcji mleka, wcale nie jest konieczne osiąganie bardzo wysokiej wydajności mlecznej krów. Przy prawidłowo prowadzonym stadzie średnia produkcja powyżej 8000 l mleka od krowy może być wynikiem w zupełności zadowalającym. A taka wydajność krów jest osiągalna dla wielu stad w Polsce.

Wskaźnik EJR

EJR - to roczny wynik ekonomiczny. Jest miarą ekonomicznej wartości krowy lub stada (tzn. przeciętnej krowy w stadzie). Nie jest to w żadnym wypadku zysk czy faktyczna kwota przychodów ze sprzedaży mleka. Przy średniej cenie mleka w Holandii 0,33 euro za litr i wydajności krowy 10 000 l mleka, przychód ten wynosi około 3300 euro. EJR jest wartością szacunkową, obliczaną według odpowiedniego wzoru. Uwzględnia się w nim produkcję kilogramów mleka, tłuszczu i białka, przeliczoną na 365 dni, a następnie przemnożoną przez wartości ekonomiczne, odpowiednie dla każdego z tych parametrów produkcji. Na końcowy wynik wpływa również długość okresu międzywycieleniowego krowy, który jest brany pod uwagę w obliczeniach.

Holenderscy hodowcy bydła mlecznego uważają, że największy zysk jest od takich krów, które dają dużo mleka przez wiele laktacji. Liczba krów, od których uzyskano wydajność życiową ponad 100 000 l mleka, zbliża się już w tym kraju do 9000, co stawia Holandię na pierwszym miejscu na świecie.

Źródło: "Farmer" 12/2005