W okresie żywienia pastwiskowego należy ograniczyć podaż białka, szczególnie tego łatwo ulegającego rozkładowi w żwaczu, które dominuje w zielonce (ok. 90 proc. białka z zielonki ulega rozkładowi w żwaczu).

W przypadku stosowanego dodatkowo w dawce białka, powinno ono być w wyższym stopniu trawione w jelicie cienkim, a tylko w niewielkim stopniu ulegać rozkładowi w żwaczu. Źródłem takiego białka mogą być śruty poekstrakcyjne, młóto browarniane, czy też ziarno kukurydzy, które stanowi przy okazji źródło niezbędnej w tym okresie energii.

Według norm żywienia, zapotrzebowanie bytowe krów w okresie letnim powinno zostać zwiększone o 20 proc. Zwiększone zapotrzebowanie na energię wynika również z większej aktywności krów, które na pastwisku ciągle przebywają w ruchu.

Nadmiar białka trawionego w żwaczu powoduje znaczny wzrost stężenia amoniaku, którego nadmiaru bakterie bytujące w żwaczu nie są w stanie przekształcić na własne białko. Nadmiar amoniaku przekształcany jest wówczas w wątrobie na mocznik. Jednak w przypadku przekroczenia zdolności neutralizacji amoniaku w wątrobie, następuje wzrost jego stężenia we krwi, co w dłużej relacji może doprowadzić do zatrucia organizmu.

Nadpodaż białka, przy niedostatecznej ilości włókna strawnego i łatwostrawnych węglowodanów może skutkować powstaniem zasadowicy żwacza. Jest schorzenie polegające na zmianie odczynu treści żwacza w kierunku zasadowym wskutek nadmiernej produkcji amoniaku. Nasilenie objawów choroby zależy od ilości amoniaku w treści przedżołądków oraz jego koncentracji we krwi. Początkowo zwierzę traci apetyt, słabnie przeżuwanie oraz słabną ruchy żwacza. Osłabieniu zwierzęcia może towarzyszyć biegunka, spadek mleczności i zawartości tłuszczu w mleku.

Okres żywienia pastwiskowego jest szansą na wykorzystanie wartościowej paszy przy jednoczesnym obniżeniu kosztów produkcji mleka. jest to jednak również nie lada wyzwanie dla żywieniowca, aby odpowiednio zbilansować zmienioną dietę przeżuwacza.

Podobał się artykuł? Podziel się!