Od wielu miesięcy ceny skupu kształtują się na bardzo zbliżonym poziomie. Skończył się już wiosenny szczyt dostarczania bydła do punktów skupu, ale wiele firm na braki surowca nie narzeka. Szczególnie te, które kupują tylko na własne potrzeby. Bo popyt na wołowinę na krajowym rynku wciąż jest niewielki.

Kłopoty zaczynają się przy dużych kontraktach eksportowych. Mimo, że przy słabym euro jest to coraz mniej opłacalny interes, to jednak chętnych do wysyłania naszej wołowiny za granicę przybywa. Tradycyjnie żywca nie brakuje na Podlasiu, ale już na południu kraju trzeba się go nieźle naszukać.

Dlatego zakłady bazują na pośrednikach, których zadaniem jest dostarczenie odpowiedniej ilości surowca.

Ceny skupu żywca zależą przede wszystkim od rasy i wagi zwierząt. Stąd tak duże różnice w cennikach. 

żywiec wołowy zł/kg

ceny skupu netto

buhaje 3,80 - 5,00 jałówki 2,90 - 4,10 krowy 1,80 - 4,00

Firmy eksportowe za najlepiej umięśnione byki płacą maksymalnie 5 zł za kg. Najwyższa stawka za jałówki to 4 zł 10 gr, za krowy 4 zł. Ale najczęściej są to ceny płacone pośrednikom, hodowcy dostają mniej. 

bydło targowiska krowy 1500 – 3000 zł/szt. z cielęciem 2600 - 3700 zł/szt. jałówki 2200 – 2800 zł/szt. cielęta 5,00 – 10,00 zł/kg źródło: ODR  
Najdroższe krowy znaleźliśmy na podlaskich targowiskach, tam za sztukę trzeba było zapłacić od 2 i pół do 3 tys. zł. Krowa sprzedawana razem z cielęciem kosztuje maksymalnie 3700 zł.

Źródło: Agnieszka Niemcewic/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!