O możliwościach żywienia cieląt bez pasz GM mówił dr Paweł Górka podczas Targów Ferma w Łodzi. Jak stwierdził wykładowca, tego rodzaju zmiana ogranicza się głównie do wycofania z dawki soi modyfikowanej genetycznie i produktów ubocznych jej przetwórstwa.

W żywieniu cieląt soja obecna jest szczególnie w preparatach mlekozastępczych na drugi okres odchowu, jak również w mieszankach treściwych typu starter. Konieczne jest więc znalezienie alternatywy dla stosowanych komponentów pochodzenia sojowego.

Na rynku dostępne są preparaty mlekozastępcze niezawierające komponentów sojowych. Zdaniem dr. Górki, soja nie jest niezbędnym komponentem preparatów mlekozastępczych, co więcej, jej obecność wyraźnie pogarsza efekty odchowu, szczególnie w okresie pierwszych 21. dni odchowu.

W przypadku mieszanek starterowych główną alternatywę dla śruty poekstrakcyjnej sojowej stanowi śruta poekstrakcyjna rzepakowa. Jednak ze względu na konieczność stosowania wyższych dawek śruty rzepakowej, wynikającą z niższej zawartości białka, jej wykorzystanie w żywieniu cieląt jest ograniczone. Ograniczenia te wynikają przede wszystkim z zawartości w śrucie poekstrakcyjnej rzepakowej szeregu składników antyodżywczych.

Według prelegenta najrozsądniejszym wyjściem w przypadku konieczności wycofania pasz GM z żywienia cieląt, byłoby łączenie różnych źródeł białka, do których można zaliczyć takie komponenty jak śruta poekstrakcyjna sojowa z roślin konwencjonalnych, śruta poekstrakcyjna rzepakowa, rośliny strączkowe, czy DDGS.

Podobał się artykuł? Podziel się!