Optymalna długość okresu zasuszenia wynosi ok. 60-70 dni. Badania wskazują, że najlepszą wydajnością mleka charakteryzowały się krowy, które zostały zasuszone właśnie na 60-70 dni przed spodziewanym ocieleniem (wykres 1). Krowy, które były zasuszone na około 2 miesiące przed ocieleniem, produkowały przeciętnie o 130 kg mleka więcej niż współtowarzyszki ze stada, które były zasuszone jedynie przez 40 dni.

Badania wskazują, że zarówno wydłużanie, jak i skracanie długości tego okresu ma niekorzystny wpływ na wydajność krów. W przypadku krów bardzo wydajnych, które trudno zasuszyć lub tych bardziej otłuszczonych (w zbyt dobrej kondycji), okres zasuszenia można skrócić do 50 dni. Jednak dalsze skracanie tego okresu będzie miało już istotne implikacje produkcyjne w kolejnej laktacji.

Po co w ogóle zasuszamy krowy? Otóż są dwa główne powody takiego postępowania. Po pierwsze, ostatni trymestr ciąży wiąże się z bardzo intensywnym wzrostem płodu, który potrzebuje dostatecznej ilości składników pokarmowych. Zaprzestanie dojenia krowy ogranicza w związku z tym wyługowanie z organizmu składników odżywczych, które mogą być przekierowane na rozwój płodu. Drugim powodem zasuszenia krów jest konieczność regeneracji gruczołu mlekowego krowy poprzez namnażanie nowych populacji komórek wydzielniczych, które to w poprzedniej laktacji ulegały stopniowemu obumieraniu. Komórki te najczęściej zwielokrotniają swoją liczbę pod koniec okresu zasuszenia i na początku laktacji. Nadmierne skrócenie tego okresu może w rezultacie prowadzić do zachwiania tego procesu i przez to wpłynąć na pogorszenie wydajności.

KONTROLUJ KONDYCJĘ KRÓW

Efektywną produkcję mleka w kolejnej laktacji można uzyskać od krowy poprzez dobrze zbilansowaną dawkę pokarmową, która ograniczy ryzyko wystąpienia schorzeń metabolicznych. Dobrą praktyką w zarządzaniu stadem bydła mlecznego jest z kolei bieżąca ocena kondycji krów. Okres zasuszenia nie jest odpowiednim momentem na odbudowywanie rezerw energetycznych i poprawę kondycji krów. Takie działanie jest zdecydowanie bardziej efektywne w ostatniej fazie laktacji, kiedy naturalnie produkcja mleka od krowy maleje, a jej apetyt rośnie.